Wojna z dopalaczami rozpoczęta

Region

W końcu władze wzięły się za sklepy z dopalaczami. Na początek walki ze śmiertelnym biznesem inspektorzy sanitarni w miniony weekend w stolicy i sąsiadujących powiatach zamknęli 103 punkty handlujące dopalaczami. W samym Pruszkowie zamknięto 7 takich punktów.

Przez ostatnie tygodnie praktycznie nie było dnia, by do szpitali nie trafiały osoby zatrute dopalaczami. Niestety, nie obyło się też bez przypadków śmiertelnych po zażyciu tzw. kolekcjonerskich środków. Politycy długo bezradnie rozkładali ręce. Jednak okazało się, że można zadziałać.

W ubiegłą sobotę, decyzją Głównego Inspektora Sanitarnego, inspektorzy w asyście policji przeprowadzili akcję zamykania sklepów z dopalaczami. Kontrole w punktach handlującymi artykułami kolekcjonerskimi były przeprowadzone bardzo szybko. Działano na polecenie ministra zdrowia Ewy Kopacz, która po fali zatruć dopalaczami stwierdziła w końcu, że jest to stan zagrażający zdrowiu publicznemu. Na mocy natychmiastowej wykonywalności zamykano sklep po sklepie. Nakazano wycofać z obrotu produkt o nazwie „Tajfun” i wszystkie podobne do niego środki zagrażające życiu. Czarną godziną dla sklepów z dopalaczami była 15.00.

W sobotę w Pruszkowie zamknięto 7 takich punktów. Jak poinformowała nas asp. Dorota Nowak, rzecznik prasowy policji w Pruszkowie właściciele dwóch sklepów po zamknięciu punktów, otworzyli je ponownie. Zostało to natychmiast wykryte i sklepy zamknięto ponownie zakładając plomby. Bez większych trudności zamknięto trzy sklepy z dopalaczami w Grodzisku Mazowieckim i dwa w Milanówku.

– Wszystkie te miejsca są monitorowane przez policjantów. Do tej pory nie mamy żadnych sygnałów, by ktoś ponownie otworzył sklep – mówi mł. asp. Katarzyna Zych, rzecznik prasowy policji w Grodzisku Mazowieckim. Okazało się, że do nakazu nie zastosował się właściciel jednego z dwóch zamkniętych sklepów z dopalaczami w Raszynie. Chodzi o punkt przy Al. Krakowskiej. Mężczyzna został zatrzymany przez policję. W naszym rejonie zamknięto ponadto jeden sklep w Brwinowie i dwa w Piastowie.

Miejmy nadzieję, że nie skończy się jedynie na widowiskowej akcji zamykania sklepów z dopalaczami. Konieczne są  natychmiastowe zmiany w prawie, by nie dopuścić do ponownego rozkwitu tego dochodowego biznesu. Rząd musi równie szybko uporać się z handlem dopalaczami w internecie.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.