Wiemy, że jeszcze nic nie wiemy…

Region

Jak wiadomo, kolejarze chcą zmodernizować podmiejską linię nr 447, czyli jedną z najbardziej obleganych w całej Polsce. W maju ruszą prace przygotowawcze, te właściwe rozpoczną się we wrześniu i tory zostaną zamknięte. Na co trzeba się przygotować?

Trudno wyobrazić sobie codzienne dojazdy do pracy, a także i powroty gdy podmiejska linia kolejowa zostanie zamknięta. A to nastąpi już za pół roku. W dni powszednie z trasy między Grodziskiem a Warszawą korzystają tysiące pasażerów, tylko w ciągu doby przejeżdża nią około 170 pociągów. Więc obawy są uzasadnione.
Udaliśmy się na pobliski dworzec kolejowy w Pruszkowie, by przeprowadzić sondę i spytać napotkane osoby co sądzą na temat planowanego przeprowadzenia tej modernizacji, czyli zamknięciu torowiska na rok? Delikatnie mówiąc opinie na ten temat nie były pochlebne, w zasadzie nie przystoi ich cytować… Nawet tęgie umysły „puchną”, więc spróbowaliśmy dowiedzieć się czegoś więcej u źródła, czyli inwestora – spółki PKP PLK.

Alternatywą dla pociągów mają być autobusy, ich organizacją zajmie się Zarząd Transportu Miejskiego. Tylko czy już wiadomo w jaki sposób zaplanowana zostanie ta komunikacja zastępcza, czy wypracowano konkretne rozwiązania? – Cały czas trwają prace nad harmonogramem zastępczej komunikacji autobusowej, która ma zostać wprowadzona między Grodziskiem a Warszawą od września, od momentu rozpoczęcia najważniejszego etapu modernizacji – odpowiada Karol Jakubowski z biura prasowego PKP PLK.

Nie odpuszczając i jednocześnie chcąc drążyć temat zastępczej komunikacji zadawaliśmy kolejne pytania. Niestety, rozmowa z przedstawicielem Polskich Linii Kolejowych zaczęła przypominać grę w pomidora, bo za każdym razem słyszeliśmy odpowiedzi rozpoczynającą się od słów: „powtarzam, prace nad harmonogramem cały czas trwają…” lub „analizujemy różne warianty”.

– W dalszym ciągu nie mamy dokładnych rozkładów jazdy komunikacji zastępczej i nie możemy się o nie doprosić. Mieliśmy je dostać w ciągu tygodnia, a minął już miesiąc. ZTM warunkuje to uzgodnieniem z PKP PLK, a takiego uzgodnienia nie mają. Poza tym twierdzą, że pół roku to jeszcze wiele czasu – mówi Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa.

O wyjaśnienia zwróciliśmy się też do Kolei Mazowieckich. – Etap obecny to są ustalenia z ZTM i PKP PLK. Dużą rolę odegra transport organizowany wspólnie z ZTM, bo to głównie te autobusy będą zaangażowane. Na szczegóły trzeba jeszcze poczekać, bo mamy dopiero marzec. W tym momencie podawanie szczegółów jest przedwczesne. Tym bardziej, że tak naprawdę nie wiem niczego na 100 proc., bo to wszystko jest w trakcie ustaleń – komentuje Jolanta Maliszewska z biura prasowego KM.

A jeśli potrzebna będzie pomoc innych przewoźników, to KM zdążą w pół roku przeprowadzić przetarg? – Na tym etapie, który zacznie się w maju jeszcze nie wejdziemy we współpracę z żadnym zewnętrznym przewoźnikiem, natomiast na pewno będziemy robić przetarg gdy będzie kulminacja utrudnień, czyli mniej więcej we wrześniu. Warto skontaktować się tutaj z PLK albo ZTM – odpowiada Maliszewska.

Więc co na to ZTM? – Jest za wcześnie żeby podawać szczegóły, bo zmiany wejdą dopiero od września. To aż pół roku. A szczegóły na temat komunikacji zastępczej dopinamy, myślę, że poinformujemy o nich w ciągu miesiąca – mówi Igor Krajnow, rzecznik prasowy ZTM.

Przygotowania
Pierwsze prace związane z przygotowaniem obiektów i terenu rozpoczną się w maju. Na czym będą polegały? – Na wzmocnieniu konstrukcji przejść podziemnych na stacjach: Warszawa Włochy, Warszawa Ursus, Piastów, Parzniew (nowo budowana stacja w ramach modernizacji), Milanówek oraz nowego przejścia pieszo-rowerowego w Brwinowie. Prace nie będą wymagały zamknięcia linii. Przez cały czas robót przygotowujących do najważniejszej części modernizacji będą przejezdne trzy tory – wyjaśnia Jakubowski.

Jak udało się nam dowiedzieć, PKP PLK  planują podpisanie umowy z wykonawcą robót – konsorcjum spółek Intercor, która złożyła najkorzystniejszą ofertę w przetargu – na przełomie marca i kwietnia.

Znaczne zmiany
Nieco więcej wiadomo na temat samych modernizacji linii 447. Jakubowski: – W ramach prac na przystankach Warszawa Włochy, Warszawa Ursus, Piastów, Pruszków, Milanówek i Brwinów przebudowane zostaną perony, przejścia podziemne wraz z dostosowaniem ich do potrzeb osób niepełnosprawnych. Na linii wybudowany zostanie także nowy przystanek Parzniew. Na wysokości przystanku Warszawa Włochy wybudowana zostanie nowa nastawnia. Na całej długości odcinka wymienione będą tory, sieć trakcyjna, rozjazdy oraz urządzenia sterowania ruchem kolejowym. Linia zostanie dostosowana do prędkości 120 km/h. Dzięki modernizacji poprawiona zostanie przepustowość linii kolejowej oraz skrócony czasu przejazdu na poszczególnych odcinkach.

Warto dodać, że obecnie pociągi pasażerskie poruszają się z prędkością do 90 km/h. Co ciekawe, spółka podkreśla, że na 22-kilometrowej linii Grodzisk Maz. – Warszawa Włochy wzrośnie niezawodność przejazdu, m.in. dzięki modernizacji urządzeń sterowania ruchem kolejowym. A te, jak doskonale wiedzą pasażerowie, potrafiły się często psuć.

Rok bez przejścia
Dla mieszkańców Pruszkowa rok modernizacji, to rok bez przejścia podziemnego na drugą stronę miasta. – Dla mnie to jest jakieś totalne nieporozumienie. Rozebrano kładkę mając świadomość, że będzie drugi etap remontu tunelu. Poza tym przejście to można było zrobić już w pierwszym etapie – mówi wiceprezydent Kurzela. – Wcale nie jest tak, że nie mogło jej być. Jedną mamy u nas przy Majowej, druga jest w Grodzisku. Powiedzieli, że tak przewidywał projekt i zlikwidowali – dodaje.

Na łamach „Gazety WPR” i portalu WPR24.pl sukcesywnie będą ukazywać się tematy związane z nadchodzącą modernizacją linii kolejowej nr 447. Będziecie więc informowani na bieżąco.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.