Wciąż żyją w zawieszeniu

Region

Od czasu, kiedy przy ul. Stalowej w Pruszkowie zawaliła się kamienica, minęły już ponad dwa miesiące. Tymczasem jej mieszkańcy nadal przebywają w hotelu. Na koszt miasta. Większość byłych mieszkańców kamienicy przy ul. Stalowej 16 określa 19 listopada 2010 r. jako najgorszy dzień w ich życiu. To wtedy właśnie zawaliła się część budynku, w którym mieszkali.

Za kilka tygodni

Władze Pruszkowa natychmiast ruszyły z pomocą. Poszkodowanych odwiedził prezydent miasta Jan Starzyński obiecując mieszkania zastępcze. Jednak do tej pory tylko trzy rodziny, spośród ośmiu poszkodowanych, zamieszkały w nowych lokalach. Pozostali nadal czekają. – Od samego początku nas zwodzą – mówi Anna Szadkowska, chora na raka była mieszkanka domu przy ul. Stalowej. – Niby coś się w sprawie ruszyło, ale bez żadnych konkretów. Urzędnicy cały czas powtarzają: „Jeszcze dwa, trzy tygodnie i mieszkania będą”. Więc czekamy te dwa, trzy tygodnie już ponad dwa miesiące – opowiada zdruzgotana lokatorka.

Niech zapłaci winowajca

W programie interwencyjnym „Celownik” wyemitowanym 15 grudnia w telewizyjnej „Jedynce” wiceprezydent Pruszkowa obiecał, że poszkodowani w ciągu kilku tygodni otrzymają mieszkania zastępcze. Na razie mieszkańcy przebywają w hotelu „Capital” przy ul. Ołówkowej na koszt miasta. Urzędnicy mają wystąpić z roszczeniem o zwrot tych pieniędzy od winowajcy, czyli firmy budującej posesję obok zniszczonej kamienicy.

Mieszkania będą na pewno

– Wszyscy poszkodowani lokatorzy otrzymają mieszkania – obiecuje Zbigniew Piotrzkowski, prezes Towarzystwa Budownictwa Społecznego „Zieleń Miejska”, administrator zawalonej kamienicy. – Z całą pewnością nie będą to lokale o gorszym standardzie, wręcz przeciwnie – wszystkie mieszkania będą wyremontowane. W czwartek, 20 stycznia już trzecia z poszkodowanych osób otrzymała propozycję lokalu i ją przyjęła. Do tej pory mieszkańcy zniszczonej kamienicy zajęli mieszkania w budynkach przy ulicach: Kościuszki 39, Przeskok 4 i Armii Krajowej 30. Prezydentowi zależy na tym, aby również pozostałe poszkodowane osoby jak najszybciej otrzymały mieszkania, więc w miarę szybko będziemy się starali tę sprawę rozwiązać – dodaje.

Śledztwo trwa

Przyczyną katastrofy było najprawdopodobniej nieprawidłowe prowadzenie prac budowlanych na sąsiedniej posesji. W tej sprawie obecnie toczy się postępowanie, świadkowie przesłuchiwani są przez policję i prokuraturę. – Komenda w Pruszkowie prowadzi pod nadzorem prokuratury rejonowej śledztwo dotyczące okoliczności zawalenia się części budynku mieszkalnego przy ul. Stalowej – mówi podkomisarz Dorota Nowak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. – W chwili obecnej zbierany jest materiał dowodowy w przedmiotowej sprawie. Są przesłuchiwani świadkowie, nie tylko mieszkańcy budynku, lecz również inne osoby mające wiedzę, co do okoliczności zajścia. Obecny etap wyklucza podanie szczegółów postępowania. Nie potrafię również wskazać przybliżonego czasu trwania czynności. – Do końca stycznia dokumentacja powinna być zebrana, następnie powołany zostanie biegły – dodaje Iwona Kołodziejczyk z pruszkowskiej prokuratury. Miejmy nadzieję, że winni tej tragedii zostaną ukarani i obciążeni kosztami poniesionymi przez miasto oraz lokatorów zawalonej kamienicy.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.