Walka o powrót do zdrowia

Pruszków

Jeszcze niedawno Rafał Kosiec po złamaniu kręgosłupa był przytwierdzony do łóżka. W końcu stanął na nogi, ale nadal zmaga się z wieloma problemami. Były piłkarz Znicza Pruszków nie poddaje się i walczy o powrót do pełnej sprawności.

Rehabilitacja, wizyty u kolejnych lekarzy, leki i wiara w to, że będzie lepiej – tak obecnie wygląda życie Rafała Kośca. Jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie dawał mu większych szans na normalne funkcjonowanie. Były piłkarz Znicza leżał przytwierdzony do łóżka po upadku ze schodów. Diagnoza: złamany kręgosłup i uszkodzenie wielu narządów. Wyczerpująca rehabilitacja dała efekty, Kosiec stanął na nogi. – Poza poruszaniem się sytuacja wygląda słabo. Większość narządów nie pracuje, w tym pęcherz i jelita, mam zaburzenia równowagi, bóle, pieczenie. Dodatkowo brak czucia od klatki piersiowej w dół. Jestem na etapie rehabilitacji. Mam nadzieję, że może coś zmienią zastrzyki z komórek macierzystych w Krakowie – przedstawia nam swoją sytuację Rafał Kosiec.

Na twarzy piłkarza pojawił się długo wyczekiwany uśmiech. Samopoczucie uległo poprawie, ale do normalności nadal daleko. – Zacząłem się uśmiechać. Mogę cieszyć się z tego, że chodzę, ale dla normalnego człowieka to za mało. Miewałem myśli samobójcze, pojawiały się różne obawy. Muszę cały czas przyjmować antydepresanty – mówi 29-latek.

W trudnej sytuacji Rafał nie został sam. Swego czasu informowaliśmy o geście piłkarzy Znicza Pruszków względem kolegi. Więcej dowiesz się tu. Grono tych, którzy chcą pomóc stale rośnie. – Jako pierwszy moją sprawą zainteresował się Krzysztof Stanowski, który nagłośnił sytuację. Wtedy pojawił się pierwszy odzew. Jestem związany ze sportami walki, uprawiałem muay thai. To środowisko również mnie wspiera. W pomoc zaangażował się Rafał Witkowski i Fundacja Mistrzom Sportu – opisuje Kosiec. – Wsparcie jest niezwykle ważne. Ponoszone koszty mnie niszczą. Na początku chciałem radzić sobie sam, ale jak skończyły się pieniądze to zaczął się dramat. Wydaję dużo na leki, potrzebne są mi cewniki. Koszty przekraczają pensję normalnego człowieka – dodaje.

Przy wsparciu sportowców Rafał walczy o powrót do zdrowia. Skupia się na rehabilitacji i wierzy, że będzie dobrze. – Nikt nie potrafi powiedzieć, kiedy wszystko się ureguluje. Sprawy natury neurologicznej nie należą do łatwych i nikt nie zaryzykuje jednoznacznej diagnozy. Mam lekarza, który daje mi wiarę. To ważne – kończy 29-letni piłkarz.

Trwa zbiórka funduszy na rehabilitację Rafała. Więcej informacji znajdziesz tu.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.