W Milanówku wzięli się za wraki

Milanówek

Od tego roku strażnicy miejscy z Milanówka przywiązują większą uwagę do porzuconych samochodów. Wraki będą odholowywane na koszt właściciela. Jednak jeżeli nikt się nie zgłosi, to po sześciu miesiącach pojazd przechodzi na własność gminy.

Wraz z początkiem roku przyszły małe zmiany w milanowskiej straży miejskiej. Jak informują funkcjonariusze: – Straż miejska zintensyfikowała procedury usuwania pojazdów nieużytkowanych, zalegających w pasie drogi, z terenu miasta Milanówka – czytamy w komunikacie strażników.

Wszystko będzie odbywać się na mocy następujących przepisów – art. 12 ust. 1 pkt. 6 Ustawy z dn. 29 sierpnia 1997r. o strażach gminnych (Dz. U. z 2016r. poz. 706) oraz Art. 50a ustawy z dn. 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2017r. poz 128 z późn. zm.) a także § 3 ust. 1 Rozporządzenia MSWiA z dn. 22 czerwca 2011r. w sprawie usuwania pojazdów pozostawionych bez tablic rejestracyjnych lub których stan wskazuje na to, że nie są używane (Dz. U. Nr. 143, poz. 845 z późn. zm).

Taki pojazd zostanie odholowany na wyznaczony parking strzeżony. Co ważne, nie jest to usługa bezpłatna. Aby odzyskać mienie właściciel będzie musiał uiścić opłatę za usunięcie i przechowanie auta. Ma na to maksymalnie sześć miesięcy, po tym terminie pojazd przejdzie na własność gminy.

Warto pamiętać, że jeżeli chcemy pozbyć się starego auta to powinniśmy oddać je do recyklingu. Bez problemu na mapie powiatu grodziskiego oraz pruszkowskiego można znaleźć punkty demontażu i zbierania pojazdów, które nie nadają się już do użytkowania.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 1

Jedna odpowiedź do “W Milanówku wzięli się za wraki”

  1. Anonim pisze:

    Większą uwagę trzeba przywiązywać każdego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły