Upadłość Banku Spółdzielczego w Nadarzynie

Nadarzyn

Dziś, 21 października Komisja Nadzoru Finansowego zawiesiła działalność Banku Spółdzielczego w Nadarzynie. Ale to nie wszystko... KNF postanowiła wystąpić do sądu z wnioskiem o ogłoszenie upadłości tej placówki.

Bank wyjaśnia, że stopniowa utrata płynności rozpoczęła się w kwietniu. Miały się przyczynić do tego doniesienia medialne. – W kwietniu 2016 r., po informacjach medialnych o niekorzystnej sytuacji Banku Spółdzielczego w Nadarzynie, z banku nastąpił niekontrolowany odpływ depozytów. W okresie od 15 do 21 kwietnia 2016 r. stan bazy depozytowej obniżył się o 72,1 mln złotych, z 239,9 mln złotych do 167,8 mln złotych – napisano w komunikacie Banku Spółdzielczego w Nadarzynie.

Nie bez powodu pozostała też głośna afera związana z wyłudzeniami kredytów. Mowa o milionach polskich złotych… Sprawę opisaliśmy na łamach naszego portalu (sprawdź: „Wyłudzenia kredytowe liczone w milionach”). Przez to wszystko baza depozytowa znów została zmniejszona. –  Pod koniec września 2016 r. pojawiły się publiczne informacje o zatrzymaniu przez organy ścigania byłych członków zarządu Banku Spółdzielczego w Nadarzynie. W okresie od 27 września do 19 października 2016 r. nastąpiło dalsze zmniejszenie bazy depozytowej o 22,6 mln złotych, z 163,2 mln złotych do 140,6 mln złotych – czytamy dalej.

Łączne obniżenie bazy depozytowej wyniosło 99,3 mln zł, co doprowadziło do utraty płynności banku. Czego efektem jest upadłość. Żaden z banków działających na Mazowszu nie zdecydował się na przejęcie BS w Nadarzynie. Również SGB-Bank SA udzielający od kwietnia tego roku pomocy płynnościowej nadarzyńskiej placówce nie znalazł rozwiązania na problem. – Jednak ze względu na dalszy odpływ depozytów, nasilające się negatywne reakcje klientów i brak możliwości ustanowienia na rzecz SGB–Banku SA dodatkowych efektywnych zabezpieczeń kredytu, bank zrzeszający nie znalazł formuły dalszego zwiększenia pomocy płynnościowej do poziomu odpowiadającego wypłatom środków przez deponentów – informuje w komunikacie BS w Nadarzynie.

Nie wydano również decyzji o wszczęściu przymusowej restrukturyzacji banku, ze względu na: „brak spełnienia przesłanki interesu publicznego, tj. spełnienia co najmniej jednego z celów przymusowej restrukturyzacji, czyli utrzymania stabilności finansowej, ograniczenia zaangażowania funduszy publicznych, zapewnienia kontynuacji realizowanych przez podmiot funkcji krytycznych, ochrony deponentów lub ochrony środków powierzonych podmiotowi przez jego klientów”.

Jak informuje BS w Nadarzynie wypłaty wypłaty środków gwarantowanych przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny powinny być dokonane w ciągu siedmiu dni roboczych od dnia złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, które ma nastąpić 24 października (poniedziałek). – W całości gwarantowane są przez BFG depozyty łącznie do równowartości w złotych 100 000 euro, niezależnie od liczby rachunków posiadanych przez deponenta w danym banku, z wyłączeniami wskazanymi w art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 10 czerwca 2016 r. o BFG, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji. W przypadku rachunku wspólnego każdemu ze współposiadaczy przysługuje odrębny limit środków gwarantowanych – informuje nadarzyński bank.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.