Turczynek nadal czeka na lepsze czasy

Milanówek

Ten zabytkowy kompleks willi położony jest na terenie Milanówka. Niestety od wielu lat niszczeje... Gdy rok temu podejmowaliśmy temat władze miasta widziały szansę na przywrócenie świetności willom w partnerstwie publiczno-prywatnym. Czy coś zmieniło się od tamtej pory?

Wielu mieszkańców patrzy na te okazałe zabudowania z pewną dozą nostalgii. – O robi pan zdjęcia tym pięknym willom! Nie ma komu się nimi zająć, szkoda gadać… – powiedział jeden z napotkanych przechodniów. Inni również nie szczędzili negatywnych wypowiedzi. I trudno się dziwić, bo Turczynek to ponad stuletni obiekt (powstał w latach 1904-1905) składający się z dwóch willi wybudowanych przez Wilhelma Wellischa i Jerzego Meyera. Natomiast projektantem był Dawid Lande pochodzący z Łodzi. 

Turczynek położony jest na granicy trzech miast-ogrodów: Brwinowa, Milanówka i Podkowy Leśnej, na dużej zalesionej działce o powierzchni 10 ha. Wille wyposażone są w instalacje wodno-kanalizacyjne, gazowe i energię elektryczną. Co ciekawe, obiekt jest monitorowany.

W 2008 rok stał się własnością Milanówka. Ówczesny burmistrz, Jerzy Wysocki zdecydował się wystawić cały teren z nieruchomościami na sprzedaż, cena wynosiła niemal 9 mln zł. Ale próby te zakończyły się fiaskiem. Po wyborach samorządowych w 2014 r. nowym burmistrzem została Wiesława Kwiatkowska, która zapowiadała przerwanie „turczynkowego” impasu. W ubiegłym roku usłyszeliśmy, że ratunkiem dla zabytkowych nieruchomości miało być partnerstwo publiczno-prywatne (PPP).

W ubiegłym roku Ministerstwo Rozwoju ogłosiło konkurs, w którym można było otrzymać wsparcie przy przygotowaniu projektów PPP. Turczynek został do niego zgłoszony. Jakie zmiany zaszły od tamtej pory? – Od pół roku znajdujemy się liście rezerwowej Ministerstwa Rozwoju. Co ciekawe, żaden zgłoszony tam projekt nie wystartował. Nie czekając na to czy się uda przygotowaliśmy z własnych środków taki materiał, który pozwoli nam wyjść na rynek – mówi burmistrz Milanówka Wiesława Kwiatkowska. – Pierwszy etap mamy już za sobą. Zgłosiły się wstępnie cztery firmy, które są potencjalnie zainteresowane. Cały czas mówimy o potencjale, a nie jakiś konkretach. Nie ukrywam, że jest też dużo firm, które są zainteresowane tym tematem i, nazwę to w cudzysłowie, kręcą się koło Turczynka. Natomiast jako takich konkretów jeszcze nie ma. Niestety partnerstwo publiczno-prywatne to długa droga. Ale przygotowujemy się już do kolejnego etapu – kontynuuje burmistrz miasta-ogrodu.

Zmieniły się też nieco pomysły na zagospodarowanie terenu. – Koncepcja, czyli memorandum informacyjne dla przedsięwzięcia, które wymagało od nas ministerstwo miało konkretne założenia. Na razie mamy centrum sportowo-rekreacyjne, z zapleczem rehabilitacyjnym i odnową biologiczną. Ale to co jest zapisane w koncepcji to jest jeden z wariantów. Powiedzmy, że najmilej widziany. Rynek decyduje i jak się znajdzie klient, który będzie miał inne pomysły to może się zgodzimy – wyjaśnia burmistrz Kwiatkowska.

Wcześniej mówiono, że na terenie Turczynka znalazłoby się centrum konferencyjno-wypoczynkowe, a także SPA. Te propozycje nadal są możliwe do zrealizowania. Szkoda, że nie wiemy kiedy dokładnie wille odzyskają dawny blask. Możemy mieć tylko nadzieję, że nie będzie za późno na ratowanie tego pięknego kompleksu, który z biegiem czasu coraz bardziej niszczeje.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.