Trzy miesiące remontu za nami

Kolej

Wielki remont podmiejskiej linii kolejowej trwa w najlepsze. Sprawdzamy na jakim stopniu zaawansowania są prowadzone prace, co już zostało zrobione i pytamy kolejarzy czy tempo robót jest na tyle dobre, by torowisko oddać do użytkowania w planowanym terminie.

Wszyscy wyczekiwali dnia kiedy rozpocznie się remont, ale nie było to oczekiwanie z utęsknieniem, lecz połączone z wieloma obawami. Po linii kolejowej nr 447 (na odcinku od Grodziska Mazowieckiego do Warszawy Włochy) pociągi przestały jeździć we wrześniu tego roku. Teraz już wiemy, że wraz z dniem gdy na ulice wyjechały autobusy zastępczej komunikacji do katastrofy nie doszło. Oczywiście pasażerowie mają swoje zastrzeżenia, jednak wszystko funkcjonuje w miarę przyzwoicie. Dość tłoczno jest w „wukadce”, ale tu także nie sprawdziły się żarty, że kolejka zamieni się w puszki sardynek.

Żeby nie było tak kolorowo, zacznijmy o samym remoncie. Tutaj wiele osób zgłaszało naszej redakcji, że we wrześniu jak i w październiku po torach hulał wiatr. Krótko mówiąc, nie było widać aby „robota paliła się w rękach”. Jednak od około miesiąca ciężki sprzęt na dobre zagościł w rejonach dworców, w poszczególnych miastach położonych w ciągu linii nr 447.

Zwróciliśmy się do kolejarzy z pytaniami o trwające prace. Co zdziałali do tej pory? – Na całej długości modernizowanej linii kolejowej od Grodziska Mazowieckiego do Warszawy zdemontowano większość starych torów i sieć trakcyjną. W Pruszkowie i na przystankach stawiane są fundamenty i pierwsze elementy nowych peronów. Układane są przewody i likwidowane tzw. kolizje z sieciami kanalizacyjnymi i elektrycznymi – mówi nam Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. – Postępują prace przy budowie nowych przejść podziemnych, przystanku w Parzniewie oraz tunelu drogowego w Pruszkowie – dodaje.

Oczywiście to nie wszystko. Na przystanku Warszawa Włochy trwa budowa nowej nastawni, czyli budynku, który będzie obsługiwał urządzenia do zdalnego sterowania ruchem kolejowym. A te jak wiadomo potrafiły się w przeszłości psuć, zwłaszcza zimą. W Brwinowie pod torami powstaje ciąg pieszo-rowerowy. Intensywnie modernizowane są też perony w poszczególnych miejscowościach.

Postanowiliśmy cały remont „ubrać” w liczby, dlatego spytaliśmy kolejarzy między innymi o to ile sztuk koparek i innego ciężkiego sprzętu wykorzystuje się w trakcie prac. Dowiedzieliśmy się, że na placu budowy wykonawca zgromadził około 34 kilometrów szyn, 18 tys. sztuk podkładów i 50 tys. ton kruszywa. Do robót wykorzystywany jest ciężki sprzęt: 24 koparki, 4 dźwigi, 23 betoniarki i ponad 30 samochodów ciężarowych.

Polskie Linie Kolejowe twardo twierdzą, że ruch pociągów zostanie przywrócony zgodnie z planem, czyli we wrześniu 2018 r. – Utrzymywane jest dobre tempo prac. We wrześniu przyszłego roku Polskie Linie Kolejowe planują przywrócenie ruchu pociągów między Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim – podkreśla Karol Jakubowski.

A co z tego wszystkiego będą mieć pasażerowie kolei? Jakubowski: – Efektem przebudowanej linii kolejowej będzie sprawniejsza komunikacja. Pasażerowie skorzystają z odnowionych, w pełni wyposażonych peronów, dostosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych. Pruszków zyska nowe bezkolizyjne skrzyżowanie (tunel w ciągu ul. Działkowej – przyp. red.), które umożliwi lepszą komunikację w mieście.

Dodatkowo pociągi mają osiągać zawrotną prędkość do 120 km/h, co ma mieć swoje odzwierciedlenie w czasie podróży – ma być krótszy.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.