Trudna współpraca z wykonawcą autostrady

Region

Kolejne spotkanie władz powiatu z przedstawicielem Budimeksu, firmy budującej jeden z pruszkowskich odcinków autostrady A2, zakończyło się niczym. Porozumienie z wykonawcą drogi staje się coraz trudniejsze.

Na postawę Budimeksu narzekają przede wszystkim mieszkańcy północnej części powiatu pruszkowskiego. Ich spotkanie z przedstawicielami firmy, które zostało zwołane z inicjatywy Budimeksu 26 kwietnia, miało być przełomem w sprawie. Zdaniem Agaty Wychowaniec, wiceprzewodniczącej Komitetu Społecznego „W cieniu budowy autostrady A2„, nic z niego nie wynikło.

Podobnie zakończyło się ubiegłotygodniowe spotkanie w starostwie pruszkowskim. – Było ono kontynuacją kilku poprzednich spotkań i dotyczyło uzgodnień, które powinny były zapaść w związku z zamknięciem ul. Domaniewskiej i wykonaniem objazdu poprzez nasze drogi powiatowe – poinformowała po spotkaniu starosta pruszkowski Elżbieta Smolińska. Starosta Smolińska chciała, by rozmowy z Budimeksem toczyły się w obecności dziennikarzy, którzy zostali na spotkanie zaproszeni. Mariusz Gładki, dyrektor kontraktu z Budimeksu, stwierdził, że nie będzie rozmawiał w obecności mediów i zagroził, że jeśli dziennikarze nie wyjdą,to on wyjdzie.

W związku z koniecznością zamknięcia ul. Domaniewskiej na czas budowy wiaduktu nad autostradą w jej ciągu, trzeba zmienić całą organizację ruchu na Gąsinie. Jak ujawniła starosta Smolińska, powiat postawił pewne warunki. Chodziło o to, by po zakończeniu objazdów drogami powiatowymi wykonawca autostrady odtworzył wszystkie zniszczone drogi do standardu umożliwiającego poruszanie się po nich pojazdów o masie ponad 30 t. Ponieważ Budimex nie chciał się na to zgodzić, powiat ustąpił i zaproponował, by firma przynajmniej przygotowała plac pod wagę do ważenia pojazdów. Jak poinformowała wicestarosta pruszkowski Agnieszka Kuźmińska, Mariusz Gładki nie chciał się zgodzić nawet na to, choć koszt ty ch prac byłby niewielki i zamknąłby się w kwocie ok. 50 tys. zł.

Powiat chce także, by Budimex w ramach zadośćuczynienia za dokonane zniszczenia wykonał odcinek ul. Żbikowskiej (drogi po-wiatowej) od ul. Ożarowskiej do ul. Rajdowej. W efekcie dyrektor Gładki zgodził się tylko na wykonanie prac na ul. Żbikowskiej. Jednak, jak informuje starosta Smolińska, nie chciał się do niczego zobowiązać na piśmie.

Starosta podkreśliła, że obowiązek naprawy wszystkich zniszczonych dróg wokół terenu budowy autostrady Budimex ma w kontrakcie zawartym z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Naprawa zniszczonych dróg nie jest więc dobrą wolą Budimeksu, lecz obowiązkiem firmy wynikającym z kontraktu. Wicestarosta Kuźmińska zaznaczyła, że o wiele lepiej układa się współpraca samorządów z firmą Strabag, budującą kolejny odcinek autostrady w rejonie Koszajca.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.