Tory wasze, przejścia nasze!

Region

Rozwój Pruszkowa związany jest z koleją. Dokładnie 167 lat temu zakończono budowę pierwszego odcinka Drogi Żelaznej Warszawsko- Wiedeńskiej. 28 listopada 1844 r. odbył się inauguracyjny przejazd. Trasę z Warszawy do Pruszkowa pierwszy pociąg pokonał w 26 minut, zaś drogę powrotną w 20. Nieprawdopodobne? A jednak to prawda.

Na zbudowanie całej ponad 300-kilometrowej trasy kolejowej wraz z dworcami i pozostałą infrastrukturą potrzebowano wtedy niecałe sześć lat. A budowano ręcznie. Bez nowoczesnych dźwigów, koparek, komputerów, laserów i tym podobnych gadżetów. O funduszach unijnych nikt nawet nie wspomniał. Po prostu, wymyślili i zrobili. I co dziwniejsze, wszystko działało jak należy. Skutecznie i punktualnie. Starzy kolejarze twierdzą, że tak dokładnie, że według rozkładu jazdy można było regulować zegarki. W pobliżu kolejowych torów rozwijał się i kwitł średni i większy biznes.

W Pruszkowie powstały i prosperowały zakłady związane z koleją, a także liczne fabryki wyrobów przemysłowych, które wytwarzane towary ekspediowały tym środkiem transportu. Ołówki Majewskiego, fajans Teichfelda, ultramaryna, maszyny od mechaników i obrabiarki z CBKO podróżowały do odbiorców głównie koleją. Kolej wspólnie z kolejką WKD przez długie lata były głównym i jedynym środkiem komunikacji dla mieszkańców miasta i regionu. Pociągi kursowały w miarę często, przejazdy były relatywnie tanie, a przede wszystkim miało się pewność, że dotrze się do miejsca przeznaczenia mniej więcej punktualnie. Na luzie, bez stresu, nerwów i gorączki, stania w kilometrowych korkach, poszukiwania miejsca parkingowego. Kolej łączyła. Dziś kolej dzieli. Aby przedostać się autem z jednej strony torów na drugą, trzeba stracić więcej czasu niż trwała podróż pierwszego pociągu do Pruszkowa i z powrotem. Jedyny wiadukt nad torami jest wiecznie zakorkowany, przejechanie przez torowisko na Działkowej graniczy z cudem, a innych możliwości, póki co, brak.

Ale ostatnio coś drgnęło. Przy okazji modernizacji linii do Łodzi, PKP zapowiedziała przebudowę i remonty przejazdów i przejść przez torowiska. Do spółki z samorządami i częściowo za ich, czyli nasze pieniądze. Lepsze to niż nic, bo rozmowy z koleją trwają już dłużej niż budowano pierwszą wiedeńską linię. Na wszelki wypadek proponuję

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.