„To od początku nie miała być obwodnica…”

Piastów

Wraca gorący temat „obwodnicy” Piastowa. Część mieszkańców ulic Barcewicza i Ogińskiego przed swoimi oknami już widzi autostradę. Piastowscy urzędnicy podkreślają natomiast, że droga ma polepszyć komfort jazdy i podnieść bezpieczeństwo.

Dokładnie rok temu Piastów „żył” jednym tematem. Prawdziwą burzę w mieście wywołał pomysł rozbudowy ulic Barcewicza, Ogińskiego i Żółkiewskiego. Mieszkańcy bali się, że rozbudowa tego ciągu drogowego ściągnie ruch tranzytowy na osiedla zlokalizowane wzdłuż ulic. Według protestujących inwestycja w ich mieście w połączeniu z planowaną budową ul. Skrajnej w Pruszkowie oraz wiaduktem na Papierni stanie się szlakiem codziennych podróży dla kierowców z całego regionu.

Po długiej batalii mieszkańców piastowscy radni zmienili zdanie i w maju ubiegłego roku podjęli uchwałę o odstąpieniu od porozumienia z powiatem pruszkowskim i władzami miasta Pruszkowa o współpracy w zakresie budowy spójnego ciągu ulic Żółkiewskiego, Ogińskiego i Barcewicza.

Protestujący mieszkańcy odetchnęli z ulgą myśląc, że piastowscy włodarze zrezygnowali z tego pomysłu przynajmniej na kilka lat. Tymczasem na początku kwietnia starostwo rozpoczęło postępowanie w sprawie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej dotyczącej przebudowy wspomnianego ciągu. Ta informacja ponownie wywołała oburzenie wśród niektórych mieszkańców.

Zwróciliśmy się do piastowskich urzędników z prośbą o szersze informacje na temat inwestycji. – Od początku jest pewne niezrozumienie słowa „obwodnica” wśród mieszkańców, którzy sami sobie „nagrywają” niepotrzebne emocje. My od początku składamy wnioski, nie na żadną obwodnicę, tylko  na budowę ulicy Barcewicza po której obecnienie da się jeździć, remont ul. Ogińskiego, która jest w fatalnym stanie oraz budowę ul. Żółkiewskiego, która podobnie jak ul. Barcewicza jest drogą gruntową – mówi nam Grzegorz Jasiński, naczelnik Wydziału Inwestycji Urzędu Miejskiego w Piastowie. – Próba zablokowania była dla nas szokująca bowiem chcemy poprawić mieszkańcom standard życia i dodatkowo uzyskać na to dofinansowanie – dodaje.

Jak ma wyglądać ten ciąg po przebudowie? – Cała trasa na każdym z odcinków będzie miała po cztery progi zwalniające. Chcemy wprowadzić ograniczenie prędkości do 30 km/h, a przed kościołem dla podniesienia bezpieczeństwa planujemy wyniesione przejścia dla pieszych. Wlot ul. Barcewicza na skrzyżowaniu z ul. Bohaterów Wolności zostanie przesunięty do ul. Ogińskiego, a na samym skrzyżowaniu zostanie ustawiona sygnalizacja świetlna – zaznacza Jasiński. – Na ul. Ogińskiego nie możemy wykonać jedynie nakładki, bo konstrukcja drogi straciła nośność. W tej chwili trzeba wszystko wymienić i wzmocnić. Wykonaliśmy również odwodnienie w tym rejonie – dodaje.

Pozostaje zatem pytanie kiedy władze Piastowa chcą zrealizować inwestycję. Przygotowania ruszyły, ale urzędnicy z piastowskiego magistratu zaznaczają, że dokładnych terminów jeszcze nie ma. – Dziś nikt nie powie kiedy to zrobimy. Wszystko opiera się na możliwościach budżetu, musimy przeprowadzić procedurę związaną z odszkodowaniami. Chcemy szukać możliwości dofinansowania – zaznacza naczelnik wydziału inwestycji. –  Jeśli do realizacji będziemy mieli 10 ulic, gdzie w ośmiu przypadkach ludzie błagają, by budować drogę, a tutaj jedni chcą, a drudzy nie chcą, to po co nam wchodzić w konflikt. Będziemy robić to, co jest bezproblemowe. Szkoda tylko pieniędzy zainwestowanych w  doraźne naprawy ul. Ogińskiego i równanie ulic Barcewicza i Żółkiewskiego, bo to rozwiązania kosztowne i doraźne – zaznacza.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.