Tarcia z opozycją były, są i będą

Region

Z Andrzejem Zarębą, wójtem gminy Raszyn, rozmawia Kamilla Gębska

Jako nowy włodarz odziedziczył Pan po swoim poprzedniku inwestycje o sporym znaczeniu dla mieszkańców, np. budowę ośrodka zdrowia. A jakie są Pana plany i marzenia inwestycyjne na najbliższe lata? Słyszeliśmy, że należy do nich m.in. wybudowanie domu kultury z prawdziwego zdarzenia.

– Faktycznie tak jest, że część inwestycyjnych koncepcji powstała jeszcze w poprzedniej kadencji. Jednak jako radny, przez osiem lat uczestniczyłem w ich tworzeniu, w tym także inwestycji dotyczącej utworzenia w naszej gminie ośrodka zdrowia. Aktualnie jest ona jednym z najważniejszych przedsięwzięć. Jego realizacja potrwa 2,5 roku. Podzielona jest na etapy. Projektowy – ten ma być zakończony do września tego roku. Po nim rozpoczniemy budowę, która potrwałaby do połowy 2013 r. A moje marzenia inwestycyjne, to faktycznie wybudowanie domu kultury. Raszyn, jako gmina, w której mieszka już ponad 20 tys. mieszkańców, zasługuje na to. Chciałbym, by taka placówka powstała na bazie już istniejącego, acz niewykończonego budynku znajdującego się przy al. Krakowskiej. Nie jest to nowy pomysł. Zaczął być realizowany przed czterema laty. W poprzedniej kadencji władze zadecydowały, że nie będą realizować pomysłu utworzenia tam gminnego domu kultury. Były też przymiarki, by sprzedać ten budynek. Szczęśliwie nie udało się tego zrobić. W tej kadencji chciałbym powrócić do tego tematu.

Realizacja przedsięwzięć zależy od dobrej współpracy z radą gminy i radnymi. Po złożeniu ślubowania na wójta, apelował pan o owocną współpracę, także do radnych z obozu byłego wójta. Jak układa się współpraca z opozycją w radzie gminy?

– Gmina Raszyn jest dość specyficzną gminą. Jeśli chodzi o samorząd, to okres ostatnich dwóch, trzech kadencji, był mocno rozpolitykowany i tworzący podziały. Także dziś często ścierają się wizje pewnych ugrupowań lokalnych, które chciałyby doprowadzić do realizacji swoich celów. Odczuwam to, ale nie jesteśmy wyjątkiem w tym względzie. W każdej radzie jest jakaś opozycja w stosunku do władzy rządzącej. Istotne jest to, czy spieramy się dla dobra naszej społeczności, czy też dla realizacji partykularnych celów. Dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że choć z pewnym trudem, kolejne sesje rady gminy kończą się sukcesami – tj. przegłosowaniem uchwał. Odczytuję to, jako aprobatę dla mojej linii działania oraz zaproponowanych przeze mnie kierunków rozwoju naszej gminy.

Co z planowaną przez poprzedniego wójta przeprowadzką raszyńskiego komisariatu z budynku przy al. Krakowskiej do obecnej siedziby gminnej spółki Eko-Raszyn przy ul. Unii Europejskiej?

– Jesteśmy na etapie rozmów i nowych uzgodnień z przedstawicielami Komendy Stołecznej Policji. Koncepcja zamiany budynków została zarzucona. Myślę, że KSP nie do końca orientowała się w złożoności tego przedsięwzięcia. Dla gminy taka zamiana też nie była zbyt korzystna. Zasugerowałem przedstawicielom KSP, abyśmy wspólnie pokusili się o wybudowanie nowego komisariatu policji w Raszynie. Gotowi bylibyśmy przekazać w formie pomocy na ten cel kwoty w granicach 2 mln zł w dwóch kolejnych ratach po 1 mln zł rocznie. Policja dołożyłaby drugie tyle. Sądzę, że realizacja inwestycji zajęłaby około 2,5 roku. Można byłoby zlokalizować ją na tej samej nieruchomości, co istniejący budynek komisariatu. Taka koncepcja spodobała się KSP i prowadzimy na ten temat dalsze rozmowy. Zwróciłem się z pismem do rady gminy, by ta ustosunkowała się do takiej propozycji. Zaś co do budynku Eko-Raszyna to chciałbym, aby poza siedzibą tej spółki, znalazł tam miejsce Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Pozwoli to na pracę w godnych warunkach jego pracownikom, a jednocześnie zyskają na tym też klienci ośrodka.

Strategia rozwoju gminy Raszyn zakłada m.in. promocję i rozwój zasobów kulturowych, historycznych i rekreacyjnych. Czy oznacza to, że rewitalizacji doczeka się zabytkowy zespół budynków Austerii? Jak ten cenny zabytek miałby być zagospodarowany?

– Dla gminy olbrzymim wyzwaniem jest uratowanie tak cennego obiektu. Stan, w jakim się teraz znajduje, jest krytyczny. Jesteśmy świadomi, że nie możemy dłużej czekać. Rozpoczynamy trudną i długą drogę, by go odbudować. Wiemy, że nie stać nas, by zrobić to z własnych środków. Liczymy, że uda się pozyskać dofinansowanie zewnętrzne. Zamierzamy m.in. zainteresować tym obiektem jakiegoś sponsora. Należy się też zastanowić, co ma tam powstać? Z pewnością znajdą się tam jakieś elementy muzealnictwa – sala pamięci, sala muzealna. Jednocześnie obiekt powinien żyć i służyć mieszkańcom. Dlatego niewykluczone, że powstaną tam lokale gastronomiczne – może nawiązujące do tradycji, tj. czasów, kiedy znajdowała się tam Poniatówka. Planujemy otwartą dyskusję z mieszkańcami. Ich zdanie, jak można zagospodarować tak cenny majątek gminy, jest bezcenne.

Zły stan sieci odprowadzającej wody opadowe i kanalizacji deszczowej należy do największych problemów, z jakimi borykają się mieszkańcy. Co gmina planuje zrobić, by zmniejszyć skalę lokalnych podtopień? Jakie są priorytetowe działania, by poprawić stan gospodarki wodno-kanalizacyjnej w gminie?

– Stan kanalizacji deszczowej w gminie jest zadowalający tylko w jej części. Dwa lata temu opracowana została koncepcja zagospodarowania wód opadowych z terenu gminy Raszyn. Główny nacisk kładzie ona na tereny nie mające żadnego systemu wód deszczowych i kanalizacyjnych. Przed nami, w najbliższej przyszłości, są dwa zadania do realizacji: odtworzenie zniszczonych systemów opartych o rowy otwarte oraz wykonanie systemu odprowadzenia wód deszczowych poprzez rurociągi. Jesteśmy na początku tej niełatwej i czasochłonnej drogi. Tworzymy studium wykonalności zadania. Myślę, że do końca roku będzie ono gotowe. Na początku skoncentrujemy się na miejscach najbardziej narażonych na podtopienia, czyli Dawidach Bankowych, Podolszynie, Jankach i Sękocinie. Ze względu na znaczenie, jak i ogrom prac związanych z poprawą stanu gospodarki wodno-kanalizacyjnej w gminie, planujemy zatrudnić inżyniera projektu odwodnień.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.