Szczury na osiedlu Wojska Polskiego. Problem rozwiązany?

Pruszków

Wracamy do tematu związanego z niechcianymi lokatorami na osiedlu przy al. Wojska Polskiego w Pruszkowie. Szczury, bo o nich mowa, wchodziły do mieszkań i biegały po podwórku – przy śmietnikach i kwietnikach. W tej sprawie odezwało się do naszej redakcji Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji twierdząc, że zawsze reaguje w tego typu przypadkach. A po ich działaniach nie widać śladu po ostatnio widywanych gryzoniach.

Przypomnijmy całą sprawę. W drugiej połowie sierpnia napisała do nas Joanna, mieszkanka osiedla przy al. Wojska Polskiego w Pruszkowie. Czytelniczka poruszyła problem, który pojawia się każdego roku. Tym problemem są szczury. Gryzonie nie boją się wchodzić nawet do mieszkań, według relacji Joanny zwierzęta pogryzły jej dywanik rozłożony pod zlewem oraz schowaną w szafce torebkę prezentową. I to nie wszystko. Szczury bez strachu biegają w rejonie śmietników.

 

Problem w tym, że nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za usunięcie kłopotu. Tak twierdzi czytelniczka. – MPWiK zwala winę na administrację, zaś administracja twierdzi, że szczury są w kanalizacji i tak odpowiedzialność jest odbijana jak piłeczka pingpongowa. Czy dopiero kiedy szczur kogoś pogryzie, czy kiedy ktoś dostanie zawału, kiedy ten wyjdzie mu z toalety to wtedy będzie odpowiednia reakcja? – dopytywała w sierpniu Joanna.

 

Sprawa ma swój dalszy ciąg. Do naszej redakcji wpłynęła wiadomość od MPWiK. Reakcja na problem miała być natychmiastowa. – Potwierdzamy, że w dniach 21 i 22 sierpnia tego roku do dyspozytorni pogotowia kanalizacyjnego wpłynęło zawiadomienie o pojawieniu się szczurów w rejonie budynków mieszkalnych zlokalizowanych w al. Wojska Polskiego w Pruszkowie. W związku z otrzymanym zgłoszeniem, pracownicy służb eksploatacyjnych MPWiK niezwłocznie udali się na miejsce i przeprowadzili kontrolę kanałów w rejonie budynków przy al. Wojska Polskiego 33, 16, 16A, 20A i ul. Tomcia Palucha 5 – informuje Marta Pytkowska, zastępca kierownika Działu Współpracy z Mediami.

 

Sieć kanalizacyjna w tej okolicy została objęta kompleksową deratyzacją. W dniach 21-22 sierpnia, jak podaje MPWiK, w sześciu studniach rewizyjnych zlokalizowanych w rejonie al. Wojska Polskiego 16, 16A, 20 oraz przy ul. Tomcia Palucha 5 wyłożono trutki na szczury. Powtórzono to w kolejnym tygodniu.

 

Dwa dni temu pracownicy MPWiK ponownie sprawdzili studnie. Okazuje się, że szczurów brak. – W dniu 10 września pracownicy służb eksploatacyjnych MPWiK przeprowadzili kontrolę studni, w trakcie której nie stwierdzili obecności gryzoni, co świadczy o skuteczności podejmowanych przez Spółkę działań – wyjaśnia Marta Pytkowska.

 

Co jest najczęstszą przyczyną pojawiania się szczurów? To nasze nawyki związane z wyrzucaniem resztek jedzenia do sedesów. Na stronie internetowej przedsiębiorstwa został zamieszczony spis przedmiotów i substancji, które nie powinny być wyrzucane do klozetów, sprawdzicie to wchodząc tutaj. Co ciekawe, obok resztek jedzenia i tłuszczy, znalazły się także włosy, patyczki do uszu, rajstopy i podpaski. Te, niby niegroźne rzeczy, mogą nie tylko być pożywką dla szczurów, ale spowodować zapchanie wewnętrznej instalacji i doprowadzić do awarii, której usunięcie bywa nieprzyjemne i kosztowne.

 

– Tym niemniej prosimy Mieszkańców, by do swoich toalet wyrzucali jedynie papier toaletowy – apeluje Pytkowska.

 

Podobne sytuacje można zgłaszać przez całą dobę do pogotowia kanalizacyjnego wybierając bezpłatny numer telefonu 994 lub poprzez formularz dostępny na stronie www.mpwik.com.pl.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.