Struzik o „wielkiej Warszawie”: To jest taka „hybryda”

Region

Zajrzeliśmy dziś do miejscowości Błonie, na konwent wójtów, burmistrzów i prezydentów województwa mazowieckiego. Warto było. Porozmawialiśmy z marszałkiem Adamem Struzikiem o pomyśle PiS-u na „wielką Warszawę”

Jak pan ocenia projekt PiS-u o „wielkiej Warszawie”?
Ta propozycja, którą PiS złożył tak naprawdę jest czysto politycznym zabiegiem, polegającym na tym, że się, nie wiem na podstawie jakich analiz czy wyliczeń, „bierze” pewną kategorię gmin i mówi, że z tego stworzymy jeden megapowiat. To jest taka, jak ja ją nazywam „hybryda”, także intelektualna. To jest projekt moim zdaniem zupełnie nieprzygotowany, nie wskazuje źródeł dochodów i celów na które te pieniądze miałyby być przeznaczone aby poprawić funkcjonalność w całym obszarze metropolitalnym. Natomiast faktem jest, że to co nazywamy obszarem metropolitalnym jest obiektywnie wymierzalne i można to określić. Trzeba by się zastanowić, jakie problemy powierzyć takiej strukturze, która by się zajmowała rzeczami przekraczającymi możliwości gminy czy powiatu, chodzi np. o planowanie przestrzenne czy kwestie transportu publicznego (Koleje Regionalne, WKD, KM, SKM). I w tym obszarze transportu publicznego takie działania integracyjne są potrzebne. Zresztą są już realizowane (np. wspólny bilet)

Mówi pan „hybryda”. Nieźle…
Jestem zwolennikiem rozwiązania tej sprawy, ale na pewno ten projekt złożony przez PiS jest znacznie gorszy, w sensie funkcjonalnym i pomysłu, niż ustawa o zespole metropolitalnym. Należy po prostu poprawić ustawę o zespole metropolitalnym, wybrać z niej co najlepsze, „obudować” źródłami dochodów i wdrożyć w życie.

Bo w przeciwnym wypadku…
PiS ma zupełnie inną filozofię. Chce „pomieszać” władze gmin z władzami Warszawy. Powstanie niefunkcjonalny moloch, który będzie dostarczał tylko problemów.

                                                                     *

Konwent zajął się głównie pomysłem PiS-u na dwukadencyjność wójtów, burmistrzów, prezydentów. Samorządowcy nie zostawili na nim suchej nitki. – Koniec milczenia – mówili.

Dyskusja była gorąca. Proponowano m.in. referendum w tej sprawie, zastanawiano się, czy „dołożyć” pytania o kadencyjność posłów, senatorów, a nawet radnych. Jednak z pomysłu referendum zrezygnowano, przyjęto stanowisko w sprawie obrony samorządności.

W całej dyskusji duże wrażenie wywarł głos Wiesławy Kwiatkowskiej, burmistrz Milanówka. – Najpierw powinniśmy uświadomić ludzi. Nie dajmy się wtoczyć na tory tamtej demagogii. Czas najwyższy, żebyśmy zaplanowali jak strategicznie podejść do tego, co władza centralna przygotowała – mówiła.

Samorządowcy z którymi rozmawialiśmy podkreślali że to bardzo celny głos. Zarówno w odniesieniu do pomysłu PiS na dwukadencyjność władz samorządowych jak i „wielkiej Warszawy”.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.