Spowodował kolizję, uciekł, podawał się za kogoś innego…

Grodzisk Maz.

Takimi wyczynami może „pochwalić się” 34-latek, który 20 sierpnia spowodował kolizję na skrzyżowaniu ul. Teligi i 3 Maja w Grodzisku Mazowieckim. Badanie alkomatem wykazało u mężczyzny 3 promile, dodatkowo samochód wziął bez zgody właściciela, podawał się za inną osobę i sfałszował podpisy na policyjnych dokumentach.

O sprawie pisaliśmy 20 sierpnia. Informację na ten temat wraz ze zdjęciem przesłał nam jeden z czytelników. Na skrzyżowaniu Teligi i 3 Maja doszło do zderzenia dwóch aut – volkswagena i fiata – w wyniku czego ostatni z pojazdów uderzył w słup. Poszkodowani, którzy trafili to szpitala to pasażerka fiata i jej 2-letnie dziecko. Rozwój sytuacji bezpośrednio po zdarzeniu może doprowadzić do białej gorączki… Sprawca odjechał volkswagenem, krótko mówiąc uciekł, i nie udzielił pomocy poszkodowanym. Ale ślad po nim pozostał, ponieważ nieświadomie zostawił element zderzaka z tablicą rejestracyjną.

Wówczas rozpoczęły się poszukiwania. Policjanci znaleźli kilka ulic dalej porzucone auto. – Samochód zabrał bez zgody właściciela, kierował nim w stanie nietrzeźwości, miał prawie 3 promile alkoholu. Dodatkowo mężczyzna chciał ukryć swoją tożsamość podpisując się danymi innej osoby na dokumentach wytworzonych przez policjantów. Więc takie trzy zarzuty ten 34-letni mężczyzna usłyszał – mówi nam asp. sztab. Katarzyna Zych, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim. – Prokurator zdecydował o zastosowaniu 3-miesięcznego aresztu wobec sprawcy – dodaje. 

I jak podaje policja to nie pierwszy raz gdy Krzysztof M. zachowuje się w tak bardzo nieodpowiedzialny sposób… – Mężczyzna wcześniej wielokrotnie jeździł wcześniej samochodem w stanie nietrzeźwości (był sześciokrotnie karany – przyp. red.), ciążył na nim sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, był również poszukiwany do odbycia kar za wcześniejsze liczne przestępstwa – podkreśla asp. sztab. Katarzyna Zych. 

Na początku policjanci zakwalifikowali to zdarzenie jako wypadek, lecz jak się później okazało obrażenia poszkodowanej kobiety i jej 2-letniego dziecka są na tyle niewielkie, że ostatecznie uznano to za kolizję.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.