Zawsze miałem chrapkę na te motocykle

Uncategorized

Rozmawiamy z Rafałem Białym, jednym z czołowych polskich zawodników freestyle motocrossu oraz mieszkańcem Milanówka. Podróżuje, skacze na motocyklu, ciągle jest głodny adrenaliny, a jego serce dawno pompuje benzynę zamiast krwi.

Wytłumacz czym tak naprawdę jest freestyle motocross.
To jest ekstremalna dyscyplina wywodząca się z klasycznego motocrossu. Najprościej mówiąc, są to skoki na motocyklach i ewolucje w powietrzu. Z reguły wykonujemy skoki od 20 do 25 metrów w dal, a nad ziemią jesteśmy ok. 10 m. Kto się bardziej wygina, robi lepsze obroty, ewolucje, kombinacje ten wygrywa. Jeśli ktoś oglądał Red Bull X-Fighters to doskonale rozumie czym jest ten sport.

Jakie były Twoje początki?
Wychowałem się w Milanówku, gdzie rozpocząłem przygodę z wyczynową jazdą na rowerze. Jak miałem 12-13 lat były pierwsze skoki z górek usypanych na podwórku. Miałem mocną zajawkę, cały czas treningi, jeździłem na zawody. Sam nie wiem kiedy to wszystko ewoluowało w freestyle motocross. Zawsze miałem chrapkę na te motocykle. Tak naprawdę brakowało pieniążków żeby zacząć. Ale w końcu uzbierałem, kupiłem maszynę i tak stopniowo coraz więcej jeździłem na motocyklu niż na rowerze. Był taki dzień, że powiedziałem sobie, że wchodzę w freestyle na maksa.

To jest tylko zabawa czy sposób na życie?
Zdecydowanie to sposób na życie. Codziennie jak wstaje to wszystko mam ukierunkowane na freestyle motocross. Na obecnym etapie skupiam się na swojej zawodowej karierze w tym sporcie.

Trenujesz dużo?
Po rozmowie z tobą jadę prosto na park, będziemy coś tam kopać z ekipą, poprawiać lądowanie i jeździć. Tor treningowy mamy na Wawrze. Trenujemy naprawdę sporo. Ponadto w nasz trening zalicza się też odnowa biologiczna, jak basen, masaże itd.

Rok temu mieliście dać pokaz w Milanówku, ale się nie udało…
Pogoda nam wszystko popsuła. Tor był perfekcyjnie przygotowany, zrobiliśmy dzień wcześniej trening. Super się latało. Ale deszcz popadał, tam jest specyficzna ziemia, wszystko utonęło. Jednak nic straconego! W tym roku pojawimy się na zawodach MTBMX w Milanówku 24 czerwca i zrobimy konkretne show. Będziemy jeździć we trzech z Marcinem Łukaszczykiem i Bartkiem Ogłazą. Więc jeśli ktoś chce zobaczyć jak wygląda ten sport na żywo to zapraszamy na tegoroczne Dni Milanówka.

Jeździcie tylko na zawody w Polsce, czy zdarza się jednak gdzieś dalej?
W zasadzie po całym świecie. Gdy lecimy daleko, promotor podstawia nam motocykl, my w walizkach zabieramy tylko swoje potrzebne graty np. kierownicę i amortyzatory. W tym roku z ciekawszych miejsc to ok. miesiąc temu wróciliśmy z Bagdadu. To był event znanej marki napoju. Były rowery, skateboarding i wisienka na torcie – freestyle motocross. Dwa lata temu skakaliśmy w Libanie. Zimę spędzamy w Hiszpanii. Podróżujemy też nieco bliżej np. Czechy, Ukraina, Słowacja.

Gdy startujesz, to przed wyskokiem czujesz strach?
Trudno powiedzieć czy to strach… Raczej szacunek do tego wszystkiego. Jak się rozmyślisz na rampie, rzucisz motocykl to upadek będzie bolesny. W tym sporcie bardzo ważna jest psychika, trzeba być skupionym. To nas wyróżnia i może dlatego tak niewielu nas jeździ zawodowo.

Były kontuzje?
Od dwóch lat jeżdżę bezpiecznie, nie miałem ciężkich przygód. Ale miałem obojczyki połamane, problemy z ręką lub nogą. Mam problemy stawowe, zniszczone więzadła w obydwu kolanach. Ogólnie w tym sporcie kontuzji jest cała masa. Często mamy do czynienia z lekarzami.

Ja np. w tamtym roku na zawodach w Otwocku miałem dość dramatycznie wyglądający wypadek a nie stało mi się praktycznie nic. Nie ma reguły. Oczywiście byłem poobijany i poobcierany. Na samym wybiciu za słabo szarpnąłem motocyklem, rotacja się zatrzymała i spadłem na ziemię na twarz. Dwa tygodnie później już jeździłem.

Chcesz coś jeszcze dodać na koniec?
Zapraszam wszystkich na moją stronę facebookową „Rafał Biały FMX”, znajdziecie tam sporo fajnych zdjęć i filmików z moim udziałem oraz na instagram @RafalBialyFmx. Dzięki i Pozdrawiam!

Byłeś na meczu i zrobiłeś ciekawe zdjęcie? A może nagrałeś filmik jak kibice cieszą się z wygranej? Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.