Wushu daje satysfakcję

Sporty Walki

Paweł Bednarek, uczestnik Mistrzostw Świata Taijiquan w Pruszkowie opowiada nam o swojej pasji.

Uprawia pan wushu, czyli jak na polskie warunki dość egzotyczną dyscyplinę sportu. Jak narodziła się ta pasja?
 – W 2003 roku zgłosiłem się do Akademii Chen Taijiquan Marka Balińskiego w Warszawie i okazało się, że była to bardzo dobra decyzja w moim życiu. Wystartowałem i nadal trenuję, co daje mi wielką satysfakcję.
 
Trenowanie wushu w naszych realiach wymaga poświęceniai ogromnego zaangażowania. Ograniczone środki na dyscyplinę sprawiają, że przygotowania do zawodów trzeba łączyć z pracą.
 – Mamy ograniczone możliwości. Uprawianie wushu, w tym Taijiquan, w naszych realiach wynika jak najbardziej z pasji. Trudno poświęcić swój czas w całości treningowi i jeszcze czerpać z tego środki na utrzymanie. Zawodnicy z Azji mają nad nami przewagę, ponieważ trenują od najmłodszych lat i temu poświęcają większość czasu. Każdy element mogą dopracować do perfekcji. My najczęściej tylko kilka razy w tygodniu jesteśmy w stanie trenować, bardziej rekreacyjnie. Do tego większość z nas przygodę z Taijiquan rozpoczyna w wieku dojrzałym. Stąd podczas Mistrzostw Świata Taijiquan w Pruszkowie widać było różnice w ocenach punktowych sędziów.
 
Pruszków był areną 2. Mistrzostw Świata Taijiquan. Jak ocenia pan tę imprezę?
 – Bardzo dobra organizacja imprezy, która została przygotowana z ogromnym rozmachem. Wystąpiło ponad 300 zawodników z całego świata. Myślę, że nie mamy się czego wstydzić.

Polska wywalczyła w Pruszkowie 13 medali. Panu nie udało się stanąć na podium.
– Zająłem 5. i 6. miejsce w swoich konkurencjach. Niemniej moje koleżanki i koledzy z reprezentacji spisali się znakomicie zdobywając wspomniane 13 medali i pokonując w swoich konkurencjach najlepszych zawodników świata.
 
Mieszkał pan w Grodzisku Mazowieckim 30 lat. Chętnie pan wraca w rodzinne strony?
– Jestem rodowitym grodziszczaninem, ale byłem także uczniem Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Pruszkowie. Z Grodziskiem byłem związany od dziecka, teraz mieszkam w Warszawie. Miło znaleźć się w rodzinnych stronach przy okazji Mistrzostw Świata Taijiquan.

Rozmawiał 
JAKUB MAŁKIŃSKI

Byłeś na meczu i zrobiłeś ciekawe zdjęcie? A może nagrałeś filmik jak kibice cieszą się z wygranej? Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.