Wojownicy na „piątkę”

Sporty Walki

Zawodnicy GLKS Nadarzyn mają powody do radości. Z Pucharu Polski ADCC Submission w Krakowie przywieźli pięć medali, co dało im 4. miejsce w klasyfikacji końcowej. Przed nadarzyńskimi wojownikami kolejne wyzwanie – mistrzostwa Polski MMA w Sochaczewie.

GLKS nie próżnuje. Wojownicy z Nadarzyna z sukcesami wracali z mistrzostw Polski ADCC Submission i mistrzostw Europy, które odbyły się w Luboniu. W Krakowie poszli za ciosem. Rywalizację w Pucharze Polski BJJ zakończyli z pięcioma medalami. – Udało nam się zaprezentować z dobrej strony. Michał Bednarski (+100kg) to nasz największy wygrany Pucharu Polski w Krakowie. Bezdyskusyjnie należał mu się złoty medal. W finale efektownie poddał rywala balachą, co w wadze superciężkiej jest niezwykle trudne. Dla Michała to kolejna walka wygrana przez poddanie i wyraźnie widać, że zrobił duży progres. Stał się zawodnikiem bardziej przekrojowym. Dotychczas jego domeną był boks, a teraz coraz lepiej kopie i doskonale czuje się w parterze. Daniel Maladyn (+70kg) wygrał swoją kategorię. W finale toczył bratobójczy pojedynek z Michałem Mikulskim (+70kg). Walka była bardziej szkoleniowa, ponieważ obu w przyszły weekend czekają ważne starty. Daniel będzie bił się o mistrzostwo Polski MMA juniorów, a Michał wystartuje w zawodach jiu jitsu newaza – opisuje Piotr Kurkus, trener sekcji sportów walki GLKS Nadarzyn.

O zwycięstwo walczył również Jakub Szklarczyk. Poległ w półfinale. – W moim odczuciu Jakub Szklarczyk (100kg) był murowanym faworytem do zdobycia złotego medalu. Musi zadowolić się brązem. Uważam, że zgubiła go nieco nonszalancja. Zlekceważył rywala, który był w jego zasięgu. Jeżeli chodzi o Mateusza Szymańskiego (83kg), do sukcesu zabrakło zdrowia, ale zapisał na swoim koncie brąz. Udało mi się go namówić na start w zawodach, jednak ze względu na liczne obowiązki osobiste i zawodowe ma mało czasu na treningi. Mimo to, Szymański jest żywą legendą klubu GLKS Nadarzyn. Nie tylko sekcji sportów walki, ale i innych dyscyplin, które uprawiał. Szymański zapewnił mnie, że od nowego roku znajdzie więcej czasu na treningi, co mnie bardzo cieszy – przedstawia Kurkus.

Teraz przed zawodnikami z Nadarzyna kolejne wyzwania. 17 grudnia odbędą się mistrzostwa Polski jiu jitsu ne-waza, jednak głównym celem GLKS będą mistrzostwa Polski MMA w Sochaczewie, które odbędą się kolejnego dnia. – Liczę na 2-3 medale. Nie oszukujmy się, że jest to najważniejsza i największa impreza w tym roku. Takie marzenia jak ja będą mieli pozostali trenerzy. Po to się trenuje cały rok, aby podczas mistrzostw Polski pokazać się z dobrej strony. Liczę na dobre występy Michała Bednarskiego, Daniela Maladyna, Daniela Opalińskiego i Wojciecha Wiedera. Z kolei w zawodach jiu jitsu czekamy na medal Jakuba Szklarczyka – mówi trener nadarzyńskich wojowników.

Ciężkie treningi dają efekty w postaci medali zdobywanych na mistrzowskich imprezach. Do pokonywania kolejnych sportowych szczebli niezbędne są pieniądze. Klub prowadzi zaawansowane rozmowy z potencjalnymi sponsorami. – Cennego wsparcia udziela nam urząd gminy. Chciałbym podziękować wójtowi Januszowi Grzybowi za udostępnienie nam busa. Uzyskaliśmy wsparcie od Tomasza Smolińskiego z Kancelarii Prawnej Liderio. Są nadzieje na dłuższą współpracę. Czekają nas jeszcze rozmowy, ale wszystko wskazuje na to, że będziemy mieli sponsora strategicznego z prawdziwego zdarzenia na przyszły sezon. Zapowiada się emocjonujący rok, w którym czeka nas wiele startów. Planujemy również występy na poziomie międzynarodowym. W tym roku zdobywaliśmy medale mistrzostw Europy, które odbyły się w Polsce. Jeżeli chcemy występować na imprezach imprezach międzynarodowych, niezbędne jest wsparcie finansowe. Prowadzimy rozmowy i liczymy, że uda się je zakończyć pozytywnie – wyjawia Kurkus.

Byłeś na meczu i zrobiłeś ciekawe zdjęcie? A może nagrałeś filmik jak kibice cieszą się z wygranej? Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.