Stworzyć zupełnie nową drużynę

Koszykówka

Znicz Basket Pruszków w kolejnym sezonie będzie zupełnie innym zespołem. Drużynę opuściło kilku kluczowych zawodników. O planach Znicza Basket w rozmowie z Markiem Zapałowskim, trenerem pruszkowskich koszykarzy.

Za panem pierwszy rok pracy w roli pierwszego trenera Znicza Basket. Udało awansować się do fazy play-off, a tam przeszkodą nie do przejścia okazał się GKS Tychy.

– Myślę, że szanse na wygraną były, ale wyszło nasze niedoświadczenie. Zarówno moje jak i zawodników. Mogliśmy wygrać jeszcze mecz na wyjeździe, tam rolę odegrały również decyzje sędziowskie, jednak przede wszystkim nasze błędy. Nie zdobywaliśmy punktów spod kosza, zrobiło się 2:1 dla GKS-u Tychy i czwarty mecz był niezwykle ciężki. Rywal znajdował się na fali. Złapali rytm, choć mieli słabą końcówkę sezonu regularnego, u nas było odwrotnie. Dobrze wyglądaliśmy w ostatnich meczach przed play-off, jednak trafiliśmy na doświadczoną drużynę. Mimo wszystko jesteśmy zadowoleni z tego, co zrobiliśmy. Zawsze może być lepiej. Szkoda, że nie mamy już tych ludzi. Ciągłość pracy dawałaby nadzieję na walkę o coś więcej. Jednak musimy budować od nowa. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Z klubem pożegnało się kilku zawodników. Put, Janiak, Przyborowski to nazwiska, które ciężko będzie zastąpić.

– Do tego dochodzi jeszcze Słupiński i Czosnowski, a więc cała pierwsza piątka odeszła. Musimy stworzyć zupełnie inną drużynę. Mamy młodych ludzi w kadrze. Uważam, że są zdolni i gotowi z powodzeniem grać w I lidze. Chcemy dać wiele radości kibicom. Liczymy na ich obecność na naszych meczach. Chcemy, żeby Pruszków żył koszykówką.

Dopinacie kadrę na kolejny sezon. W zespole znalazł się 18-letni Michał Kierlewicz i doświadczony Robert Cetnar. Czy mieszanka rutyny z młodością to recepta na sukces?

– Przy budowaniu zespołu należy zwracać uwagę na wiek zawodników. Aby osiągnąć sukces trzeba uwzględniać zarówno młodych jak i doświadczonych graczy. Ci wiekowi są w stanie pociągnąć zespół. Z kolei młodzi wprowadzają nutkę nieprzewidywalności, trochę fantazji. W końcówkach spotkań cenne jest doświadczenie, więc tutaj wiek odgrywa jedną z ważniejszych ról. Dodatkowo ma to walor edukacyjny, gdyż młody koszykarz może uczyć się od starszego. Dlatego uważam, że zawsze trzeba mieszać. Pozwala to stworzyć zespół gotowy do walki w każdych warunkach. Skład, który tworzymy też jest taką mieszanką, choć nie można powiedzieć, że Robert Cetnar czy Damian Tokarski to bardzo doświadczeni zawodnicy. Grają z powodzeniem, jednak w lidze można spotkać koszykarzy w wieku 40 lat.

Jak wygląda wasz kalendarz? Kiedy początek przygotowań?

– 8 sierpnia rozpoczynamy obóz przygotowawczy w Pruszkowie. Będziemy trenować na naszych obiektach dwa razy dziennie. Pierwsze sparingi rozegramy pod koniec sierpnia. Do startu ligi będziemy trenować bardzo mocno. Może uda nam się rozegrać 2-3 turnieje. Pod koniec września startuje liga. Mamy około 1,5 miesiąca, aby dobrze przygotować się do rozgrywek.

Podczas pierwszego spotkania po przerwie letniej przedstawi pan drużynie cel minimum na sezon?

– Tak, oczywiście. Zawsze przeprowadzam rozmowę z zawodnikami. Celem na ten sezon będzie gra w play-off. Wiadomo, że musimy się całkowicie na nowo zorganizować. Kadra będzie zupełnie inna. Mimo to uważam, że zawodnicy, którzy do nas trafili będą w stanie udźwignąć na barkach ten ciężar i są w stanie zagrać w play-off. Wymaga to dużo czasu i pracy z naszej strony.

Byłeś na meczu i zrobiłeś ciekawe zdjęcie? A może nagrałeś filmik jak kibice cieszą się z wygranej? Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.