Start sezonu coraz bliżej

Piłka Nożna

Żółto-czerwoni wchodzą w ostatni etap przygotowań do rozgrywek I ligi. W kadrze Znicza Pruszków coraz mniej niewiadomych. Trener Andrzej Prawda patrzy z nadzieją na zbliżający się sezon.

W przerwie letniej Znicz wybrał się na zgrupowanie do Trzcianki. Przez tydzień pod okiem Ariela Jakubowskiego zespół pracował nad przygotowaniem fizycznym oraz taktyką. W Trzciance Znicz rozegrał jeden sparing, w którym musiał uznać wyższość Berliner AK 07 (0:2). Po powrocie ze zgrupowania piłkarzy czekały kolejne potyczki. Znicz zremisował z VfL Wolfsburg II oraz Legionovią Legionowo. Podczas sparingów sztab szkoleniowy przyglądał się kilku testowanym zawodnikom, aby ocenić ich przydatność do drużyny.

Pierwszym poważnym testem dla żółto-czerwonych była rywalizacja w Pucharze Polski ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Na ławce trenerskiej Znicz zasiadł Andrzej Prawda, jednak debiutu nie może zaliczyć do kategorii udanych. Pruszkowska ekipa przegrała 1:2 po golu straconym w doliczonym czasie gry. – To był mój 2-3 kontakt z zespołem w związku z tym nie miałem siły sprawczej, żeby cokolwiek pomóc. Nie ukrywam, że mimo wszystko nie wolno takich spotkań przegrywać. Trzeba uszanować to, co los nam dał. Udało nam się wrócić do świata żywych, bo przegrywaliśmy 0:1. Strzeliliśmy bramkę wyrównującą, mieliśmy przewagę zawodnika, trzeba był skoncentrować się na defensywie i poczekać na dogrywkę. Myślę, że moglibyśmy rozstrzygnąć to wcześniej niż w karnych. Stało się inaczej. Nie mnie to oceniać, bo jak wspomniałem –  krótko znam zespół i trudno mi znaleźć przyczyny oraz winnych tego stanu rzeczy – wyjaśnia Andrzej Prawda, trener Znicza Pruszków.

Szkoleniowiec podkreśla, że stopniowo poznaje drużynę. Prawda widzi w zespole spory potencjał. –  Uczę się zespołu, zawodników i klubu. Na pewno przebieg meczu w Nowym Dworze nie pozwalał na pełną oraz obiektywną ocenę tego wszystkiego, co jest. Na treningach obserwuję zawodników i twierdzę, że w drużynie jest duży potencjał. Nie będziemy chłopcami do bicia w I lidze. Jak każdy trener chcę, aby ta jakość była na jak najwyższym poziomie – mówi trener Znicza.

Za zdobywanie bramek w I lidze ma odpowiadać Adrian Paluchowski, który wraca do Pruszkowa po dwóch latach. Wszyscy liczą na jego skuteczność. Do zespołu dołączyli także: Piotr Basiuk, Rafał Zembrowski, Mateusz Długołęcki i Karol Podliński. Okienko transferowe otwarte jeszcze do końca sierpnia i niewykluczone, że do Znicz dokona jeszcze wzmocnień. 

Rozgrywki w I lidze Znicz zainauguruje rywalizacją z Bytovią Bytów 30 lipca na własnym obiekcie.

Obecna kadra żółto-czerwonych:

BRAMKARZE: Michał Bigajski, Piotr Misztal, Dominik Kalinowski.
OBROŃCY: Przemysław Dwórzyński, Maciej Pieczyński, Mateusz Długołęcki, Grzegorz Janiszewski, Michał Kucharski, Maciej Mysiak, Andrzej Niewulis, Marcin Rackiewicz, Rafał Zembrowski.
POMOCNICY: Maksymilian Banaszewski, Piotr Basiuk, Radosław Bartoszewicz, Krzysztof Kopciński, Maciej Machalski, Daniel Nawrocki, Mateusz Stryjewski, Aleksander Jagiełło.
NAPASTNICY: Adrian Paluchowski, Przemysław Kita, Patryk Kubicki, Karol Podliński.

Byłeś na meczu i zrobiłeś ciekawe zdjęcie? A może nagrałeś filmik jak kibice cieszą się z wygranej? Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.