Sokół nie dał rady Zniczowi Basket

Koszykówka

Cztery rzuty wolne Przemysława Szymańskiego po faulu Tomasza Fortuny oraz przewinieniu technicznym dla gości przesądziły o wygranej Znicza Basket w dogrywce nad NETO Sokołem. Gospodarze w całym spotkaniu nie wykorzystali jednak aż 16 rzutów wolnych.

Słabo wykonywane rzuty wolne (31/47 za 1) oraz większa liczba strat nie przeszkodziły pruszkowianom w pokonaniu NETO Sokoła, który w swoim dziewiątym sezonie w pierwszej lidze, znów zajmuje miejsce głównie w górnej części tabeli. Znicza Basket wygrał, ale dopiero po dogrywce, choć gdyby nie błąd w końcówce mogłoby jej nie być. – Prosiłem chłopaków, aby po czasie wziętym przez trenera rywali, zdecydowali się na faul. Prowadziliśmy wtedy różnicą trzech punktów, a do końca pozostało 8 sekund. Niestety nie udało nam się przerwać akcji Sokoła, a celną trójką skarcił nas Fortuna – relacjonował zawody trener Znicza Basket, Michał Spychała.

W nerwowej końcówce miejscowi przegrywali już czterema punktami, mając duży problem z zatrzymaniem szybkiego Michała Barana. Rozgrywający łańcucian dobrze czytał grę, często otwierając kolegom drogę do kosza (12 asyst), ale tego dnia nie zaprezentował najlepszej skuteczności. W trudnych dla Znicza Basket momentach trafiła Adrian Suliński (4/6 za 3), a czujnością w polu trzech sekund wykazał się Przemysław Szymański. Podkoszowy na niecałe czterdzieści sekund przed końcem pod presją czasu zdecydował się na wbicie w pole trzech sekund. Po drodze zatrzymał go Fortuna, dla którego było to piąte przewinienie. Goście długo nie mogli pogodzić się z decyzją, za co zostali ukarani dodatkowym przewinieniem technicznym. Szymański pewnie trafił wszystkie cztery rzuty wolne, wyprowadzając tym samym zespół na czteropunktową przewagę. Gdy w kolejnej akcji Baran popełnił stratę, stało się jasne, że ludzie Michała Spychały tego spotkania nie przegrają. – Niech każdy kto był na hali odpowie sobie na pytanie, czy był faul Fortuny w końcówce. Wtedy ważyły się losy spotkania, a gwizdek był naprawdę odważny – skomentował decyzję arbitrów Kaszowski, który wcześniej nie mógł się pogodzić z błędem kroków Kacpra Młynarskiego.

Znicz Basket Pruszków – NETO PTG Sokół Łańcut 93:89
(22:20, 20:17, 21:24, 19:21, d. 11:7)

Znicz: Szymański 23, Suliński 18 (4), Matuszewski 17 (1), Bonarek 15 (1), Aleksandrowicz 8, Pisarczyk 6, Kwiatkowski 3 (1), Malitka 3 (1), Czosnowski 0

Sokół: Fortuna 17 (5), Klima 15 (1), Baran 14, Dubiel 14, Młynarski 11 (2), Hałas 8 (2), Gawrzydek 8, Pieloch 2, Balawender 0

Byłeś na meczu i zrobiłeś ciekawe zdjęcie? A może nagrałeś filmik jak kibice cieszą się z wygranej? Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.