Pierwsze starcie dla Startu

Koszykówka

Główny faworyt do awansu, a zarazem najbogatszy zespół rozgrywek Start Gdynia lepszy od Znicza Basket w pierwszym meczu półfinału pierwszej ligi. O porażce pruszkowian przesądził słaby początek zawodów. Później zawodnicy Michała Spychały rzucili się do odrabiania strat, ale nie starczyło na to czasu. Kolejne spotkanie tej pary w niedzielę o godz.17.00 w Gdyni.

Start na rywala w półfinale czekał od tygodnia, poznał go dopiero w środę wieczorem, gdy Znicz Basket ograł Spójnię. Siłą rzeczy pruszkowianie mieli niewiele czasu na przygotowananie się do zawodów, a w nogach odczuwali trudy wyczerpującej walki z ekipą ze Stargardu Szczecińskiego. Przełożyło się to na formę, a przede wszystkim dyspozycję psychiczną w spotkaniu ze Startem.

Gdynianie rozpoczęli zawody od mocnego uderzenia, w piątej minucie obejmując prowadzenie 17:2. Przyjezdnym w tym czasie nie wychodziło praktycznie nic. Począwszy od rzutów z dystansu z klarownych pozycji, a skończywszy na obronie. Efektem tej gry była pierwsza kwarta, którą pruszkowianie przegrali 9:27. Start większość swoich punktów w tym fragmencie spotnia uzyskał z przechwytów bądź po szybkim ataku, pozwalając rywalom na zaledwie cztery zbiórki. W kolejnej kwarcie obraz gry nie uległ zmianie. Start zdołał osiągnąć najwyższą dwudziestosześciopunktową przewagę, co lekko zdenerwowało gości.

Lepsza obrona, a do tego dokładniejsze zagrania w ataku, dały pożądany efekt. Od stanu 44:18 gdynianie długo nie mogli przekroczyć granicy pięćdziesięciu punktów, co skrzętnie wykorzystał Znicz Basket. Po akcjach Przemysława Szymańskiego oraz przebłyskach Adriana Sulińskiego pruszkowianie zbliżyli się na kilka punktów, zmuszając rywali do błędów. Znicz Basket zniwelował swoje straty do sześciu punktów, ale w akcji, która mogła przesądzić o wyrównanej końcówce, najpierw goście popełnili stratę, a kilka chwil później nie upilnowali Tomasza Wojdyły. Podstawowy podkoszowy Startu w ważnym momencie trafił trójkę, która ustawiła zawody. Było wówczas sześć punktów dla gdynian i ponad minuta przed koncem. Ten cios zadany przez Wojdyłę definitywnie pogrążył podopiecznych Michała Spychały.

Szansa na rewanż już w niedzielę, kiedy to odbędzie się drugi mecz półfinału. Początek zawodów o godzinie 17.00. W półfinale gra się do dwóch wygranych.

Start Gdynia – Znicz Basket Pruszków 68:57 (27:9, 17:17, 10:12, 14:19)

Start Gdynia: T. Wojdyła 15 (1), P. Śmigielski 14, T. Andrzejewski 9, G. Mordzak 8 (1), M. Malczyk 6, M. Kostrzewski 6, K. Szpyrka 5, A. Lisewski 5, T. Nowakowski 0, K. Krajniewski 0

Znicz Basket Pruszków
: P. Szymański 15 (3), A. Suliński 11 (1), M. Szumełda-Krzycki 11, A. Czujkowski 7, A. Misiewicz 6, M. Matuszewski 5 (1), P. Osiakowski 2, D. Czubek 0, Ł. Bonarek 0, S. Fijałkowski 0

Byłeś na meczu i zrobiłeś ciekawe zdjęcie? A może nagrałeś filmik jak kibice cieszą się z wygranej? Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.