Optymalna forma daleko

Łyżwiarstwo

Luiza Złotkowska nadal kręci głową. Choć w Pucharze Świata w łyżwiarstwie szybkim w Nagano w wyścigu na 1500 metrów była trzecia, nie jest zadowolona ze swojej dyspozycji. Twierdzi, że od wicemistrzyni olimpijskiej trzeba wymagać zdecydowanie więcej.

Sportowcy dążą do perfekcji i chcą, aby każdy szczegół podczas ich startów był dopięty na ostatni guzik. Dobry wynik nie zawsze jest wykładnikiem satysfakcji. Tak jak w przypadku Luizy Złotkowskiej. Łyżwiarka z Grodziska ma za sobą tournée po Azji. Zdecydowanie lepiej wypadła w Nagano niż w chińskim Harbin. Z Japonii wróciła jako trzecia zawodniczka zmagań na 1500 metrów. – Jestem jeszcze daleko od mojej optymalnej formy – ocenia Luiza Złotkowska. –  Wyścig na 1500m przejechałam trochę inaczej niż zazwyczaj. Zaczęłam spokojniej, a zadaniem było utrzymanie prędkości do ostatnich metrów. Cieszę się, że decydująca w tym wyścigu była końcówka i potoczyła się po mojej myśli – dodaje.

Złotkowska największe sukcesy świętowała w drużynie, z którą wywalczyła dwa medale olimpijskie. W Nagano nasze kadrowiczki zajęły 6. lokatę. – Trudno powiedzieć, że wicemistrzyni olimpijska jest zadowolona z 6. miejsca w Pucharze Świata w biegu drużynowym. Na pewno nie były to nasze optymalne przejazdy, wiele straciłyśmy na ostatniej rundzie. Myślę, że 4. miejsce było w naszym zasięgu. W kolejnym stracie pojedziemy w innym składzie, Natalia Czerwonka zastąpi Katarzynę Bachledę-Curuś. Liczę, że w tym zestawieniu uda nam się wypaść jeszcze lepiej – tłumaczy wicemistrzyni olimpijska z Soczi.

Okazuje się, że podróżowanie z zawodów na zawody nie jest łatwe. Teraz przed Złotkowską kilka dni odpoczynku, a już na początku grudnia start w Astanie. – Podróż powrotna do domu trwała 29 godzin. Wróciłam zupełnie wyczerpana, ale obudziłam się wyspana już o 5.00.  Najtrudniejsza jest zmiana stref czasowych. W Japonii ta różnica wynosiła 8 godzin, za tydzień w Astanie będzie to 5 godzin, dlatego podczas pobytu w domu nie chce przyzwyczajać się do naszego czasu. Korzystając ze sprzyjającej pogody będę dużo trenowała na świeżym powietrzu. Rower w terenie, treningi na torze lodowym na Stegnach. Sezon się dopiero zaczął i potrwa do marca. Przede mną jeszcze dużo startów, więc trzeba ciężko trenować – przedstawia Złotkowska.

Byłeś na meczu i zrobiłeś ciekawe zdjęcie? A może nagrałeś filmik jak kibice cieszą się z wygranej? Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.