Nasi chłopcy są mocni i ambitni

Pruszków

Z Ryszardem Dumałą, trenerem Znicza Pruszków rocznik 2000 (grupa II), rozmawia Jakub Małkiński.

Rozmawiamy tuż po zakończeniu sparingowego spotkania pana podopiecznych z KS Raszyn. Wygrana 1:0 z pewnością cieszy, jednak początek meczu nie był najlepszy. Potem Znicz się przebudził. 
– Jesteśmy w okresie przygotowawczym, więc chłopcy są zmęczeni i ciężko im się poruszać. Zaczęli grać gdy organizm został rozgrzany, przyzwyczaili się do boiska, gdy – jak to się mówi –  głowy ostygły. Za dużo było chaosu, ale jestem zadowolony, bo w tym momencie najważniejsza jest praca, żeby fizycznie się przygotować, gdyż 22 sierpnia gramy pierwszy mecz ligowy. Teraz trzeba zrobić podbudowę, a dopiero później pracować nad rozwiązaniami taktycznymi. Przed rozpoczęciem ligi chcemy jeszcze rozegrać sparingi. Mam nadzieję, że chłopcy będą systematycznie podnosić swój poziom.

Mecz z Raszynem był jednym z elementów przygotowań do sezonu. Strzeliście bramkę, przeciwnik spuścił z tonu, z kolei Znicz był o dwa tempa szybszy.
– Trudno to ocenić. Byliśmy bardzo podmęczeni, gdyż wczoraj (28 lipca – przyp. red.) mieliśmy ciężki trening. W poniedziałek zajęcia również były wyczerpujące. Jednak nasi chłopcy są mocni i trzeba czekać, żeby tak samo było w lidze.

Jakie macie założenia na zbliżający się sezon?
– Jesteśmy tzw. grupą B. Pełnimy rolę „przechowalni”, ewentualnie wyszukujemy talenty do grupy A. Nad tym pracujemy, wynik nie jest ważny, a to, co chłopcy do tej pory osiągnęli i awans do pierwszej ligi warszawskiej jest wyłącznie ich zasługą. Charakteryzuje ich ambicja, systematyczność, uczestnictwo w treningach, a ja jestem po to, żeby im pomóc. Michał Kozaczkow, który poszedł do grupy A dobrze się prezentuje. Myślę, że jest tutaj jeszcze trzech chłopców mających szanse awansu do pierwszej grupy. 

Strzelec bramki Mateusz Tarkowski imponuje szybkością i ma łatwość wychodzenia na pozycję.
– To taka moja perełka. Chłopak, który przyszedł do nas w listopadzie. Wcześniej nigdzie nie trenował i ma wrodzone umiejętności wyjścia na pozycję. To zawodnik bardzo szybki. Do tego  posiada wyczucie dystansu, w odpowiednim momencie potrafi wyjść w górę do „główki”. Tego się  trudno nauczyć, a ten chłopak to ma.

Co jest istotne w funkcjonowaniu tak młodej drużyny?
– Chłopcy mogą razem spędzić czas i bardzo dobrze się bawić. Chętnie przychodzą na treningi. Istotne jest to, że mamy wsparcie w rodzicach, którzy angażują się w działania związane z drużyną. Jeden z rodziców mocno nas wspiera finansowo. Dzięki niemu uzyskaliśmy środki na stroje, wyjazdy. To dla nas bardzo ważne, że rodzice chcą pomagać i wspierają swoje dzieci. To tworzy fajną atmosferę.

Byłeś na meczu i zrobiłeś ciekawe zdjęcie? A może nagrałeś filmik jak kibice cieszą się z wygranej? Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.