Matuszewski z Ćwikiem „pozdrowili” Ursus

Piłka Nożna

Lepszego powrotu na „stare śmieci” nie mógł sobie wymarzyć Tomasz Matuszewski. Prowadzeni przez byłego szkoleniowca KS Ursus piłkarze Pogoni Grodzisk Mazowiecki rozbili warszawian na ich boisku 4:2 (2:1).

Dla będących w ostatnich kolejkach w nie najlepszej formie zawodników Pogoni, mecz z KS Ursus miał ogromne znaczenie. Wygrana pozwalała oddalić się od strefy spadkowej, poprawiłaby atmosferę w drużynie i dodała więcej wiary w umiejętności samych piłkarzy. Dla szkoleniowca natomiast sukces byłby tym cenniejszy, iż jeszcze w poprzednim sezonie prowadził on „Traktorki”, z którymi nawet rozpoczął przygotowania do obecnej rundy, jednak z różnych względów rozstał się z klubem. Więc kto, jak nie Matuszewski powinien mieć najlepiej rozpracowany zespół Ursusa?

Szybko okazało się, że owa wiedza, jak i taktyka grodziszczan przynosi oczekiwane rezultaty. Wynik otworzył Tomasz Feliksiak, który celnie egzekwował rzut karny, natomiast gola do szatni strzelił wychowanek… KS Ursus Piotr Ćwik. Po zmianie stron gospodarze próbowali śmielej atakować, ale dwukrotnie zostali skarceni. Najpierw błąd miejscowych defensorów wykorzystał Daniel Pałuba, a czwartą bramkę strzelił w 73 min. wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Michał Bal. Podopieczni trenera Ariela Jakubowskiego odpowiedzieli dwoma bramkami z rzutów karnych, których egzekutorem okazał się Jarosław Łowicki.

– Ursus należy do grona tych nielicznych zespołów, które nie starają się zmieniać swojego stylu, więc rozszyfrowanie ich nie było trudne – przyznał po końcowym gwizdku Tomasz Matuszewski. – Gospodarzy na pewno podłamał gol do szatni, który ustawił losy tego meczu. Oczywiście, że mogliśmy wygrać wyżej, ale nas najbardziej cieszą punkty – dodał szkoleniowiec.

W podobnym tonie wyrażał się Tomasz Feliksiak. – Po początku sezonu, gdzie niesieni byliśmy huraoptymizmem, okazało się, że liga szybko zweryfikowała nasze umiejętności. Dlatego te punkty cieszą ogromnie i są dowodem na to, że w kolejnych meczach powinno być lepiej – podkreślił doświadczony napastnik Pogoni. – Wbrew temu, co może sugerować wynik, mecz był wyrównany. Stworzyliśmy więcej sytuacji i wygraliśmy zasłużenie – podkreślał z kolei Piotr Ćwik i nie ukrywał zadowolenia z faktu, iż udało mu się skarcić swój były klub. – Miłe uczucie, ale sentymentów na boisku nie ma. Jak mam sytuacje, to staram się ją wykorzystać i nie patrzę, że to moi koledzy – dodał Ćwik.  
      
Po 16 kolejkach spotkań III ligi Pogoń z dorobkiem 24 „oczek” plasuje się na dziesiątym miejscu.

KS Ursus – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 2:4 (1:2)

Bramki: Łowicki (33’ z karnego,  84’ z karnego) – Feliksiak (20’ z karnego), Ćwik (45+2), Pałuba (57’), Bal (73’).

Ursus: Baranowski – Skowroński, Bulik, Łowicki, Dobkowski, Sztybrych, Jankiewicz (61’ Bosak), Kamiński (68’ Kabala), Jarczak, Ofmański, Sikora (54’ Wietrak).

Pogoń: Waśków – Kołodziejski, Gołka, Pałuba, Rybaczuk, Smolović (68’ Pietraszek), Kołaczek, Enow, Ćwik (77’ Kurowicki), Gregorowicz (87’ Nowak), Feliksiak (71’ Bal).

Żółte kartki: Jarczak, Sikora, Wietrak (U) – Gołka (P).

Widzów: 300.

Byłeś na meczu i zrobiłeś ciekawe zdjęcie? A może nagrałeś filmik jak kibice cieszą się z wygranej? Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.