Będzie piąty mecz

Koszykówka

Będzie piąty mecz w rywalizacji Znicza Basket ze Spójnią Stargard Szczeciński w ćwierćfinale pierwszej ligi. W niedzielę pruszkowianie ulegli na wyjeździe podopiecznym Tadeusza Aleksandrowicza i w rywalizacji do trzech zwycięstw jest remis 2:2. Piąte, decydujące spotkanie odbędzie się w środę o godzinie 19.00 w hali Znicz w Pruszkowie.

Gracze Spójni dwa razy pokazali, że potrafią zmobilizować się w trudnych momentach. Porażka w sobotnim bądź niedzielnym meczu kosztowałaby zespół ze Stargardu Szczecińskiego miejsce w gronie czterech najlepszych drużyn pierwszej ligi. Zawodnicy Aleksandrowicza pokazali, że mocno zależy im na awansie, na skutek czego dopiero piąty mecz zdecyduje o tym, który klub okaże się zwycięzcą tej pary.

Po wyrównanej walce w trzecim meczu, przegranym przez Znicz Basket 76:69, także czwartym spotkaniu nie brakowało emocji. Ponownie koszykarze Znicza na przerwę schodzili, nieznacznie prowadząc i wreszcie znów nie mógł sobie poradzić z czujną obroną gospodarzy w trzeciej kwarcie. Cierpliwe akcje w ataku pozwoliły pruszkowianom wyjść na dziewięciopunktowe prowadzenie w 17. minucie meczu. Goście starali się wówczas dogrywać piłkę blisko pola trzech sekund, skąd punktowali niemal wszyscy zawodnicy Znicza Basket. Spójnia w końcówce tej części meczu umiejętnie zagęściła jednak środek boiska, dodatkowo wymuszając kilka błędów w drużynie rywali. Charakteryzujący się dobrą postawą w obronie zespół potrafił doprowadzić do wyniku 34:35 po dwudziestu minutach gry.

Znicz Basket na początku trzeciej kwarty nieznacznie zwiększył jeszcze swoją przewagę, ale potem pojawił się kryzys w ataku, którego długo podopiecznym Michała Spychały nie udało się przezwyciężyć. Wykorzystała to Spójnia, która od stanu 40:41 kolejne cztery minuty zawodów wygrała 15:3. Ten fragment spotkania zadecydował o wygranej gospodarzy.

Trener Aleksandrowicz podczas spotkań w Stargardzie Szczecińskim nieznacznie zmienił sposób gry swojego zespołu. Wysokich, ale mniej dynamicznych Wiktora Grudzińskiego i Piotra Wojdyra zastąpił znacznie zwrotniejszymi koszykarzami. Szansę na dłuższe występy otrzymali Hubert Pabian i Arkadiusz Soczewski i trzeba przyznać, że prezentowali się znacznie lepiej od swoich kolegów z zespołu. Istotna w trzeciej kwarcie okazała się zwłaszcza postawa wieloletniego zawodnika Energi Czarnych Słupsk Pabiana, który w istotnym fragmencie zawodów w krótkim odstępie czasu uzyskał siedem punktów.

Z perspektywy całego spotkania bohaterem Spójni był jednak Tomasz Stępień, który charakterystycznymi rzutami z dużą parabolą lotu piłki karcił Znicza Basket niemal przez cały mecz. Stępień zawody zakończył z dorobkiem 18 punktów, w tym 4/5 z dystansu. Po jednej z celnych trójek nad skaczącym do bloku Marcinem Matuszewskim, Stępień w przypływie radości podbiegł do ławki rezerwowych swojego zespołu, kopiując charakterystyczny gest słynnego jamajskiego lekkoatlety Usaina Bolta.

Pruszkowianie starali się walczyć ambitnie do końca, ale losów zawodów nie odmienili. Jedynym miłym akcentem niedzielnego meczu były pierwsze punkty w barwach Znicza Basket, a zarazem w seniorskiej koszykówce, 16-letniego rozgrywającego Kamila Czosnowskiego po podaniu Matuszewskiego.

Decydujący mecz w środę w Pruszkowie. Początek zawodów o godzinie 19.00. Wstęp na mecze Znicza Basket jest bezpłatny.

Spójnia Stargard Szczeciński – Znicz Basket Pruszków 78:68
(17:21, 17:14, 24:13, 20:20)

Spójnia: T. Stępień 18 pkt., H. Pabian 17 (1), T. Ochońko 14, A. Soczewski 11, A. Parzych 8, J. Kalinowski 6 (2), W. Grudziński 2, F. Dylik 0, Ł. Bodych 0

Znicz:
P. Szymański 14 pkt., M. Szumełda-Krzycki 10 (1), A. Suliński 10 (2), A. Misiewicz 10 (1), D. Czubek 9 (3), M. Matuszewski 7 (1), Ł. Bonarek 6 (1), K. Czosnowski 2, M. Potraski 0, P. Osiakowski 0, A. Czujkowski 0

Byłeś na meczu i zrobiłeś ciekawe zdjęcie? A może nagrałeś filmik jak kibice cieszą się z wygranej? Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.