​Starszy skład dał wygraną Liderowi

Koszykówka

Dłuższa ławka rezerwowych przesądziła o zwycięstwie Matizolu Lidera Pruszków z KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Dobrą skuteczność z gry zaprezentowała Kiara Buford, pudłując tylko 2 z 10 rzutów z gry.

– Obaj z Adamem mamy świadomość jak ważne są mecze między tymi zespołami. One będą prawdopodobnie decydować o układzie w ósemce – mówił zaraz po spotkaniu trener AZS Dariusz Maciejewski. Podopieczne byłego szkoleniowca reprezentacji Polski spotkanie zaczęły od skutecznej gry w ataku, ale później długo nie mogły przebić się przez defensywę rywalek.

Pruszkowianki rozkręcały się w tym meczu powoli, jakby czekając na zawodniczki wnoszące dodatkową energię z ławki. Kluczowy moment nastąpił pod koniec pierwszej odsłony. Akademiczki po trójce Claudii Trębiskiej prowadziły nawet 17:6, wymuszając przy tym sporo przewinień w ataku, lecz chwilę później skuteczną akcję 2+1 wykonała jednak Kiara Buford i to poderwało miejscowe. Amerykanka, która tego dnia mecz rozpoczęła jako rezerwowa, łącznie uzyskała 21 punktów. Trafiając nie tylko 8 z 10 rzutów z gry, ale również 1 wolny. Dodatkowo miała 6 zbiórek i 2 asysty. – Zagrała fantastycznie i to był klucz do zwycięstwa pruszkowianek. Takiej skuteczności oczekuje się od zawodniczek zagranicznych – chwalił obwodową Matizolu Lidera Maciejewski.

Buford poderwała drużynę w ataku, ale wcześniej spory udział w uspokojeniu gry miała Anna Pietrzak, zmieniająca na pozycji rozgrywającej Sydney Colson. Abslowentka Texas A&M starała się grać szybko, co zwłaszcza w pierwszej połowie nie było dobrym pomysłem. Z prób szybkiego przejścia z obrony do ataku pruszkowianki straciły bowiem sporo piłek, nie oddając przy tym praktycznie żadnego rzutu w kierunku kosza. Pietrzak spowolniła grę, ustawiła akcje na czym skorzystał zespół. Dobrą zmianę z ławki dała też Barbara Głocka z sukcesami rywalizująca z obwodowymi rywalek.

Pruszkowianki na długo potrafiły zwłaszcza wyłączyć z gry Agnieszkę Skobel, która rzucając pod presją trafiła łącznie cztery z 14 rzutów z gry. Dobrze odcinane od podań były też silne fizyczne Amerykanki Sybil Dosty i Chineze Nwagbo. Miejsce na obwodzie w drużynie wykorzystała też oklaskiwana z trybun przez ojca Briana Gilbreath. Pozyskana w połowie października zawodniczka w krótkim odstępie czasu trafiła dwie trójki, dołożyła też punkty z linii rzutów wolnych. Miejscowe drugą kwartę wygrały 24:6, co w dużej mierze przesądziło o ich wygranej. – Zagraliśmy fatalnie w drugiej kwarcie. Zabrakło nam zdrowia. Myślałem, że krótkie rotacje dadzą nam lepszy efekt, niestety tak nie było – zauważył trener Maciejewski, który grę swojego zespołu opiera w tym sezonie w dużej mierze na zawodniczkach z pierwszej piątki.

Po przerwie kilkupunktową przewagę Matizol Lider utrzymał dzięki Buford. W ostatniej kwarcie wyręczyła ją w tym Colson, która w całym meczu potrafiła wymusić sześć przewinień. Ambitnie grające gorzowianki walczyły do końca i po rzucie Trębickiej zbliżyły się na cztery punkty. Mogły bliżej, lecz Dosty przestrzeliła rzut spod kosza, a chwilę później trójką odpowiedziała Agnieszka Kaczmarczyk. AZS skracał akcje, ale do kosza trafiały tylko pruszkowianki konkretnie Pietrzak, Buford i Colson. Cztery punkty różnicy szybko przerodziły się w czternastopunktową przewagę na 100 sekund przed końcem i było po meczu. – Cieszę się z wygranej, bo to był bardzo ważny mecz. Nie gramy jeszcze dobrze. Na pewno w porównaniu do poprzednich spotkań nasza gra jest lepsza, ale nadal nie jest taka, jaką ja chciałbym widzieć. Jedynie obrona w naszym wykonaniu była przyzwoita. Dziękuję dziewczynom za walkę i determinację. Cieszymy się bardzo z dwóch punktów, bo są one zawsze potrzebne – podsumował zawody trener Matizolu Lidera, Adam Prabucki.

Matizol Lider Pruszków – KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp. 68:54 (13:21, 24:6, 14:13, 17:14)

Lider: Buford 21, Colson 12, Gilbreath 9, Bennett 7, Głocka 6, Kaczmarczyk 5, Rozwadowska 4, Pietrzak 2, Jujka 2, Antczak 0, Grabowska 0.

KSSSE: Nwagbo 13, Dosty 13, Skobel 9, Drzewińska 6, Makowska 5, Trębicka 5, Moorer 3, Dźwigalska 0, Jaworska 0.

Byłeś na meczu i zrobiłeś ciekawe zdjęcie? A może nagrałeś filmik jak kibice cieszą się z wygranej? Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.