Ruszył proces kobiety, która porzuciła zwłoki noworodka

Brwinów

Mowa o 28-letniej Izabeli J. Kobieta w styczniu tego roku urodziła dziewczynkę i porzuciła jej ciało przy kontenerze na używaną odzież w centrum Brwinowa. Grozi jej dożywocie.

O tym, że prokuratura przedstawiła Izabeli J. Zarzut zabójstwa dziecka poprzez uduszenie informowaliśmy na sam koniec października. W miniony poniedziałek (10 grudnia) ruszył proces sądowy w Warszawie. Adwokat oskarżonej wnioskował aby rozprawa odbyła się w sposób niejawny. Tłumaczył że kobieta znalazła się w sytuacji, w której nie może sobie poradzić i przezywa traumę. Jednak sąd uznał sprzeciw ze strony Piotra Romaniuka z pruszkowskiej prokuratury. Tym samym sprawa odbyła się jawnie.

W trakcie rozprawy kobieta została zapytana o to ile ma dzieci. Okazało się, że odpowiedź na to pytanie nie jest proste. Po zastanowieniu się kobieta odpowiedziała, że ma troje dzieci – dwójka przebywa w ośrodku w Rzeszowie (synowie 9 lat i 3 lata) oraz jedno zostało oddane do adopcji. Gdy wspominała o ostatnim dziecku nie była pewna jego wieku, stwierdziła że ma rok lub dwa lata.

Izabela J. twierdziła też, że mąż znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie, miał też nadużywać alkoholu. Ale rodzina nie była objęta programem niebieskiej karty.

Oskarżona nie przyznała się do winy. Po czym odmówiła składania zeznań. W trakcie rozprawy sędzia Anna Ptaszek odczytała wcześniejsze zeznania kobiety. 28-latka miała urodzić dziewczynkę w domu, a tuż po porodzie dziecko przestało oddychać. Kobieta stwierdziła, że nie miała siły aby wezwać pomoc. Ale sama przyznała, że włożyła dziecko do worka na śmieci, który stał przez dobę w domu. Następnie dziecko porzuciła pod kontenerem na używaną odzież.

Jednak po wysłuchaniu protokołów z przesłuchań kobieta stwierdziła, że to nie ona wyniosła dziecko tylko jej matka, która nie była świadoma, że dziecko jest w środku. Dalej twierdziła, że gdy dziewczynka przestała oddychać próbowała ją reanimować.

Co stwierdziła biegła sądowa? To, że dziecko urodziło się żywe, z ciąży donoszonej. Biegła stwierdziła też, że z pewnością noworodek przeżył po porodzie przynajmniej sześć godzin. Dziecko nie miało wad. Według niej dziecko zmarło na skutek gwałtownego uduszenia. Najbardziej prawdopodobnie przez uciskanie szyi noworodka, zatkanie ust bądź… umieszczenie w worku na śmieci.

Biegli psychiatrzy i psycholog wydali opinię. Nie stwierdzili u oskarżonej choroby psychicznej ani innych zaburzeń.

Kobiecie grozi dożywocie.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 5

5 odpowiedzi na “Ruszył proces kobiety, która porzuciła zwłoki noworodka”

  1. Mari pisze:

    Straszna tragedia. Mam nadzieje ze posiedzi do końca życia i żadnego na świat już nigdy nie wyda.

  2. Wiesiek pisze:

    Nie wiem czy taka dobra! Teraz znów pojawia się durnoty takich nierobow jak wilku, który zaraz zacznie wypisywać swoje mundrosci. Gdy trzeba było pokazać ryj jakoś się nie udzielał tak aktywnie!

  3. stary pisze:

    Wreszcie Wpr24 poszło po rozum do głowy i przywróciło prawie poprzedni system komentarzy. Chwali się! Szkoda tylko ze zapewne powodem był spadek liczby odwiedzin strony a nie zdrowy rozsądek!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły