Rekrutacja najtrudniejsza od lat

Region

Tegoroczny nabór do przedszkoli w naszym regionie wkracza w decydującą fazę i już wiadomo, że zapewnienie miejsc dla wszystkich dzieci będzie bardzo trudne. Z dużym kłopotem boryka się przede wszystkim Pruszków, gdzie brakuje ich ponad 400

O nieraz gorączkowych próbach zaspokojenia potrzeb najmłodszych mieszkańców i przyjęcia ich do przedszkoli piszemy niemal każdego roku. Tym razem sytuacja jest wyjątkowo trudna, czego nie kryją przedstawiciele samorządów. Wszystko przez sporą rewolucję, jaka w ostatnim roku dokonała się w całym systemie oświaty. Do przedszkoli powracają dzieci 6-letnie, do podstawówek klasy siódma i ósma. Poza 6-latkami gminy muszą wygospodarować miejsca dla 3-, 4- i 5-latków, których rodzice zdecydują się posłać je do placówek wychowania przedszkolnego. A baza tych ostatnich nie jest z gumy. Szczególnie, że przez kilka lat dostosowywana była do zupełnie innych warunków.

Samorządy dwoją się i troją, ale pomieszczenie wszystkich dzieci w publicznych przedszkolach prawdopodobnie okaże się niemożliwe. Duży niepokój panuje wśród rodziców, dla których przyjęcie lub nieprzyjęcie ich pociechy to często zawodowe być albo nie być. – W imieniu rodziców dzieci, które nie dostały się do przedszkoli, proszę o interwencję i pomoc. W tym roku w Pruszkowie nie dostało się ok. 400 dzieci. Od września zapewnione miejsca miały mieć dzieci nawet 3-letnie. Oczywiście miejsc nie dostały nawet 4, 5 latki. Mój syn jest z 2013 roku i nie mamy szansy na miejsce w publicznym przedszkolu. Czy miasto nie powinno wyjść z inicjatywą? Inne gminy (np. Ożarów Mazowiecki) starają się sprostać tej trudnej sytuacji. Pruszków umywa ręce, bo nie ma obowiązku – napisała do nas pani Wioletta.

Z prośbą o wyjaśnienia zwróciliśmy się do pruszkowskich władz. Potwierdza się informacja o ponad 400 maluchach, które nie zostały przyjęte w tym etapie rekrutacji, ale ciągle jeszcze jest dla nich szansa. Nabór nie został zakończony, a pruszkowski urząd szuka wyjścia z tej trudnej sytuacji.
 
– 421 dzieci nie dostało się, 1921 przyjęto. W naszych 14 placówkach miejsca zostały wyczerpane, ale ogłosiliśmy konkurs na realizację zadania publicznego z zakresu wychowania przedszkolnego, aby w niepublicznych punktach przedszkolnych ulokować dzieci w wieku 3-5 lat. Takich punktów na terenie miasta jest 15, dysponują one 700 miejscami – wyjaśnia Michał Landowski, wiceprezydent Pruszkowa. – W tych przedszkolach miejsca będą finansowane na takich samych zasadach jak w placówkach publicznych. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że pobyt dziecka w niepublicznym przedszkolu jest również finansowany ze środków miejskich – dodaje.

Kryteria
W pierwszej kolejności do publicznych przedszkoli przyjęte zostały dzieci spełniające wymogi ministerialne, w następnej te ustalone na poziomie gminy. Punkty przyznawane są m.in. za pochodzenie dziecka z rodziny wielodzietnej, niepełnosprawność dziecka, rodzica samotnie wychowującego dziecko oraz dziecko wychowywane w ramach pieczy zastępczej. Kryteria przyjmowane przez samorząd to m.in. zamieszkanie na terenie gminy lub miasta, praca zawodowa obojga rodziców, posiadanie przez dziecko rodzeństwaw tej samej placówce, rozliczanie się rodziców z podatku dochodowego na terenie gminy. – Nam, jako organowi wykonawczemu trudno ingerować w przepisy ustawy. Mamy związane ręce jeśli jest np. bardzo dużo samotnych rodziców, którzy mają pierwszeństwo – wyjaśnia wiceprezydent Landowski.

Potrzeby rosną
Określenia dokładnych potrzeb najmłodszych mieszkańców nie ułatwia fakt, że wielu młodych rodziców mieszkających w Pruszkowie nie figuruje w żadnym rejestrze. To osoby bez meldunku na terenie miasta, więc o istnieniu ich i ich dzieci w wieku przedszkolnym władze miasta dowiadują się dopiero po złożeniu wniosku o przyjęcie do danej placówki. O potrzebach wiadomo więc tylko tyle, że rosną.

Trwa budowa przedszkola na terenie Bąków, która potrwa jeszcze pół roku. Tam będzie 150 miejsc. Jesteśmy w przededniu ogłoszenia przetargu na budowę zespołu oświatowego na Gąsinie. W ciągu dwóch lat powstanie więc nowa instytucja z nowymi miejscami. Ale tak to jest, że Pruszków jest miastem stale się rozwijającym – zaznacza Michał Landowski. I dodaje – Ten rok jest jednym z najtrudniejszych w oświacie. Mamy bardzo ograniczone możliwości, ustawodawca o wielu rzeczach zapomniał, a my musimy sobie z tym wszystkim poradzić.

Nieco lepiej
Nieco lepsza sytuacja z miejscami dla przedszkolaków jest w Grodzisku Mazowieckim, ale także tam władze gminy nie wykluczają, że trzeba będzie szukać ich na wolnym rynku, czyli ogłaszać konkurs dla placówek niepublicznych.

Wyniki pierwszego etapu rekrutacji ogłosimy 23 maja, w tej chwili nie chciałabym jeszcze mówić o liczbie nieprzyjętych dzieci. Po 23 maja poznamy skalę problemu i podejmiemy decyzję co dalej – tłumaczy Ewa Burzyk, dyrektor grodziskiego biura oświaty.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.