Pszczelińska w kałużach

Region

Gdy spadnie deszcz, na ul. Pszczelińskiej tworzą się gigantyczne kałuże. Nie ma szans, by pieszy przeszedł ulicą i nie został ochlapany. Mieszkańcy skarżą się, że wszystkiemu winna jest niesprawna kanalizacja deszczowa.

Studzienki kanalizacyjne są zapchane. Woda stoi na ulicy i tworzą się wielkie kałuże – mówi proszący o anonimowość mieszkaniec Brwinowa. Podejrzewa, że służby miejskie nie dbają o to, by studzienki były drożne i odprowadzały wodę.

Liście zapchały studzienki?

– Obserwowałem, jak na jesieni dostaje się do nich mnóstwo liści i nikt ich nie sprząta. To one pewnie zapychają studzienki – opowiada. Według niego, najgorzej jest na odcinku od ronda Wacława Kowalskiego do ul. Granicznej. – Pod czas deszczu pieszy nie może tędy przejść. Ludzie robią tak, że czekają, aż ulicą nic nie będzie jechać i wtedy przebiegają szybko odcinek, na którym jest kałuża aż do następnego w miarę suchego miejsca – relacjonuje. Nasz czytelnik zaznacza, że chociaż ul. Pszczelińska jest drogą wojewódzką, mieszkańcy przed rokiem próbowali zainteresować problemem władze miasta, ale bez efektu. Jak jednak informuje brwinowski magistrat, utrzymanie kanalizacji deszczowej w ul. Pszczelińskiej, podobnie jak w innych drogach wojewódzkich i powiatowych, należy do obowiązków gminy.

Kanalizacja jest sprawna

Ze studzienek na ul. Pszczelińskiej woda jest odprowadzana do zbiornika retencyjnego przy ul. Sochaczewskiej lub odpływa do rowu biegnącego wzdłuż ulicy w Pszczelinie. Według Tadeusza Żukowskiego, kierownika Referatu Eksploatacji Sieci Wodociągowo-Kanalizacyjnej Urzędy Gminy w Brwinowie ten system jest sprawny. Pracownicy urzędu gminy starają się na bieżąco monitorować stan wpustów i studzienek i ostatnio nie stwierdzili żadnych awarii na tym odcinku. – Kanalizacja deszczowa w ul. Pszczelińskiej została zbudowana kilka lat temu, a przyczyną obecnych problemów nie jest najprawdopodobniej jej złe działanie, ale fatalny stan nawierzchni – informuje Tadeusz Żukowski. Chodzi o to, że w jezdni są wyboje i zagłębienia. Powodują one tworzenie się zastoisk wody, która nie może odpłynąć do studzienki. Tadeusz Żukowski dodaje, że sytuacja pieszych przechodzących chodnikiem wzdłuż ul. Pszczelińskiej i tak poprawiła się po wybudowaniu kanalizacji deszczowej. Ostateczne rozwiązanie problemów z kałużami będzie jednak możliwe dopiero wówczas, gdy woda będzie mogła swobodnie odpływać z jezdni do studzienek. Ale do tego potrzebny jest już generalny remont nawierzchni całej ulicy. 

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.