Przez ten rok dużo nie spałam

Milanówek

Z Wiesławą Kwiatkowską, burmistrzem Milanówka, rozmawia Ewelina Latosek.

Pierwszy rok za sterami miasta-ogrodu dobiega właśnie końca. Co w tym czasie udało się Pani zrobić?
– Swoją kadencję, 9 grudnia, rozpoczęłam mając jednego radnego, a to rada podejmuje decyzje we wszystkich kwestiach merytorycznych. Burmistrz jest organem wykonawczym. Szalenie istotne było nawiązanie dobrej współpracy i komunikacji z radnymi. To się udało. Wszyscy idziemy w tym samym kierunku, ważne jest dla nas miasto. Dzięki temu udaje się zrealizować budżet pomimo wielu problemów, które odziedziczyłam po poprzedniku. Chodzi przede wszystkim o inwestycje drogowe, które zostały rozpoczęte, ale niedokończone. To zabrało nam ogromną ilość energii.

Myślę, że kolejne lata będą łatwiejsze, bo będziemy naprawiać własne błędy, a nie cudze. Z takich widocznych rzeczy do finału udało mi się doprowadzić projekt turystyczny. Tu konieczne było wprowadzenie wielu zmian. Za chwilę do użytku zostanie oddany amfiteatr, mamy przewodniki, mapy, tablice informacyjne. Udało nam się także zaplanować budżet na przyszły rok. Tak jak obiecywałam w kampanii wyborczej, a pamiętam co obiecywałam, każda inwestycja i wydatek będą dobrze uzasadnione i skierowane na potrzeby mieszkańców. Staram się utrzymywać porządek, mieć plan. To był pracowity rok, nie spałam dużo.

Jakie wyzwania stoją jeszcze przed Milanówkiem?
– Sytuacja finansowa miasta i spore zadłużenie z powodu wcześniej zaciągniętych kredytów powoduje, że nie mamy pieniędzy na inwestycje. Stąd m.in. pomysł emisji obligacji gminnych. Aby zaproponować mieszkańcom porządniejsze inwestycje, musimy starać się o pozyskanie środków zewnętrznych. Jednak bez wkładu własnego nie jesteśmy w stanie pozyskać takiego finansowania. A najtańszym pieniądzem na rynku wydają się właśnie obligacje.

Musimy dokończyć kanalizację, poprawić stan dróg, bo właściwie wszystkie wymagają naprawy, ilość monitów od mieszkańców jest gigantyczna. Na razie nie udało się znaleźć pomysłu na ratowanie Turczynka, willi Waleria, a ostatnio doszedł problem z siedzibą Milanowskiego Centrum Kultury, którą nadzór budowlany wyłączył z użytku. Chcemy też zniwelować problem z terenami zalewowymi w mieście. Szukamy rozwiązań i chcemy ująć to w planie na najbliższe trzy lata. 

Powraca też sprawa terenów po fabryce MIFAM. We wrześniu kupiła je firma Podemat, do której należy sieć marketów OBI. W kampanii wyborczej obiecywała Pani niedopuszczenie do powstania w tym miejscu sklepu wielkopowierzchniowego…
– W Milanówku obowiązuje studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego, które odwołuje się do planu ogólnego, od lat już nieobowiązującego. Przygotowujemy się do jego opracowania na nowo. Jest prawie nowy właściciel, ale „prawie” robi dla nas dużą różnicę. Wyłoniony został nabywca, ale nie został jeszcze podpisany akt notarialny, choć to prawdopodobnie nastąpi w tym miesiącu. OBI przymierza się do wprowadzenia do Milanówka. Będziemy mieć więc kolejny dylemat. Na szczęście przy opracowaniu studium będzie okazja, aby to przedyskutować.

Otwarte pozostaje pytanie w jakiej formie nowy właściciel powinien eksploatować to miejsce, nie ma niestety pytania czy w ogóle może, bo tego nie jesteśmy w stanie zabronić. Na razie zbyt wcześnie, aby na nie odpowiadać. Miasto będzie współpracować z inwestorem, ale najpierw współpracować z mieszkańcami.

Kolejna obietnica to zwiększenie udziału mieszkańców w decydowaniu o przyszłości miasta i poprawa dostępu do informacji publicznej. Czy udało się ją zrealizować?
– Staram się publikować wszystko, co mogę. Wprowadziliśmy jawny rejestr umów. Odpowiadam na tysiące pytań, często bardzo szczegółowych. Wspólnie z mieszkańcami udało nam się zorganizować kilka bardzo udanych imprez, min. Dzień Kobiet, Dzień Dziecka, Dzień Sportu i Święto Miasta. W naszych mieszkańcach tkwi bardzo duży potencjał. Wystarczy pozwolić im działać.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.