Przeterminowane kaszki dla niemowlaków. Co na to Tesco?

Piastów

Jeden z naszych czytelników zamierzał kupić kaszkę dla swojego dziecka. Okazało się, że produkt wystawiony na półkę w supermarkecie Tesco jest przeterminowany, w dodatku o kilka miesięcy. Postanowiliśmy zająć się sprawą.

Informacja o tej sytuacji dotarła do nas jakiś czas temu. – Mąż udał się do supermarketu Tesco w Piastowie. Chciał zakupić kaszkę dla niemowlaka. Co się okazało, cały towar kaszek Bobivita dla alergikow jest przeterminowany o prawie pół roku!!! Jest to towar podawany dzieciom po czwartym miesiącu życia. Kierownik sklepu przeprosił męża za zaistniałą sytuacje. My jednak myślimy, że towar zniknie na dzień lub dwa z półek, a potem ponownie na nie trafi. Jest to produkt o dość wysokiej cenie. Identyczna sytuacja miała miejsce jakiś czas temu, rownież w sieci sklepów Tesco w miejscowości Brzeszcze – napisała do nas pani Iga.

Sprawa jest o tyle bulwersująca, że przeterminowane produkty są przeznaczone dla niemowlaków. W jaki sposób pracownicy Tesco sprawdzają datę przydatności produktów? – Każdego dnia pracownicy naszych sklepów sprawdzają daty przydatności do spożycia wszystkich produktów. Dodatkowo, korzystamy ze specjalnego systemu informatycznego wskazującego artykuły, których termin ważności dobiega końca. Przypadki, w których data ważności się skończyła są marginalne – odpowiada nam Biuro Prasowe Tesco Polska.

Jak widać, firma zapewnia, że tego typu przypadki są marginalne. Jednak przeterminowane produkty przeznaczone dla niemowlaków znajdowały się nie tylko w Piastowie. Identyczny przypadek miał miejsce w Brzeszczach w województwie małopolskim. Czy towary zniknęły z półek w placówce handlowej w Piastowie? – W tym przypadku tuż po otrzymaniu informacji od klienta, pracownicy sklepu w Piastowie sprawdzili cały dział. Kontrola ta nie wykazała nieprawidłowości. Duża część produktów posiadała datę przydatności do 07.2017 r. i dłuższą. W imieniu firmy Tesco pragniemy przeprosić naszego klienta za zaistniałą sytuację i równocześnie informujemy iż podejmujemy wszelkie działania aby takie sytuacje się nie zdarzały – twierdzi Biuro Prasowe Tesco Polska.

Zgodnie z tym co twierdzi Tesco nie wykazano nieprawidłowości, a duża część produktów była przydatna do spożycia. Dokładnych danych jednak nie poznaliśmy. A poza tym, co z „mniejszą” częścią produktów?

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.