„Pruszkowiak” nauczył mnie rozmowy z ludźmi

Pruszków

Z Maciejem Bochnowskim, autorem długoterminowego projektu fotograficznego „Pruszkowiak”, rozmawia Anna Zwolińska

O PROJEKCIE
Projekt Pruszkowiak – ma za zadanie pokazać osoby z Pruszkowa i okolic, dać szansę poznać mieszkańców, pracowników, osoby nas otaczające i chociaż trochę pokazać, jacy jesteśmy: tych, o których wiemy i znamy z sąsiedztwa, ich pracy i życiu. Ale też tych, o których mało się mówi albo wcale ich nie zna. To pomysł, który pomoże nam się bardziej zbliżyć do naszej społeczności. Jest to długoterminowy projekt fotograficzny, którego celem jest uwiecznienie na fotografiach osób związanych z Pruszkowem.

Zacznijmy od ciebie. Jak przedstawisz się tym, którzy jeszcze cię nie znają?
Jestem z Warszawy, a od 9 lat jestem w Pruszkowie. Przyjechałem tu pierwszy raz jeszcze starą SKM. To był 13 luty. Zimno, straszna plucha, wieczór. Pierwsza myśl: Gdzie ja jestem? Coś co rzuciło mi się w oczy to taksówki przy dworcu, obdrapany słup ogłoszeniowy i zniszczone ogrodzenie budowanego wtedy Osiedla Grafitowego.

Za co polubiłeś Pruszków?
Zacząłem współpracować z waszą redakcją. Dzięki temu poznałem masę świetnych ludzi. Chciałem by ich historie i pasje poznało więcej osób, a nie tylko moi znajomi. I tak powstał pomysł Pruszkowiaka.

Pierwsze wrażenie po obejrzeniu zdjęć jakie nasuwa się niektórym to „ciemne i ponure”. Dlaczego zdecydowałeś się na tę formę?
Faktycznie na początku dużo ludzi zwracało uwagę na to, że zdjęcia są ponure. Ale w projekcie nie chodzi o same zdjęcia. Ważny jest też tekst, w który warto się wczytać. To są historie naprawdę niesamowitych ludzi. Chcę pokazać, że pani, którą spotykamy robiąc zakupy w sklepie mięsnym, nie jest tylko „panią z mięsnego”. Ona ma swoje pasje i swoją historię. Zdjęcia są w pewnym sensie kontrowersyjne. Wywołują dyskusje. Ciekawią. 
O to chodziło.

Pruszkowiak to długoterminowy projekt. Nie boisz się że ci się znudzi?
Pewnie tak będzie. Ale na razie jest ok. Jest ciekawie.

Czy ciebie czegoś ten projekt nauczył? Zyskałeś na tym coś więcej niż tylko doświadczenie?
Pruszkowiak nauczył mnie rozmowy i kontaktu z ludźmi. Czasem mam problem, by wytłumaczyć co i jak chce zrobić.

Wszystko idzie zgodnie z założeniami?
Nie do końca. Projekt pochłania wiele czasu. Zakładałem, że spotkanie, rozmowa i zrobienie zdjęcia zajmą mi trzy godziny. Tymczasem zdarza się, że same rozmowy zajmują dwie czy trzy godziny. Ale te rozmowy są dla mnie cenne. Napędzają do działania.

Dobór osób do projektu jest na konkretnie wytyczonych zasadach? Robisz selekcję?
Nie. Zgłosić może się każdy. Nikogo do niego nie chcę zmuszać, dlatego ważne jest dla mnie by ludzie zgłaszali się do mnie sami.

Projekt został doceniony nie tylko przez samych mieszkańców…
Wyróżnieniem dla mnie był moment kiedy o projekcie napisała Fotoblogia. O „Pruszkowiaku” nie napisały osoby, które są laikami w świecie fotografii czy te którym projekt się podoba. Docenili mnie profesjonaliści „z branży”. To cieszy.

W głowie masz już pomysły na nowe projekty?
Mam ich masę. Wszystkie związane są z Pruszkowem, ale na ich realizację potrzebuję czasu. Jeszcze nie chcę zdradzać szczegółów.

WERNISAŻ PRUSZKOWIAKA
Projekt Pruszkowiak doczeka się swojej wystawy. Wernisaż zaplanowano na piątek 25 stycznia o godz.. 19.00. Zdjęcia autorstwa Macieja Bochnowskiego będzie można oglądać w Centrum Handlowym Nowa Stacja. – Zobaczycie około 20 wybranych zdjęć (wydrukowałbym wszystkie, ale warunki lokalowe nie pozwalają) będzie można porozmawiać z innymi uczestnikami projektu, z osobami wspierającymi i gośćmi specjalnymi. Będzie wstęga, będą balony i mam nadzieję szampan. Jednak najważniejsze, żeby nie zabrakło Was – mieszkańców Pruszkowa i okolic – bez względu na to czy staliście już przed moim obiektywem – projekt jest o Was i dla Was – wystawa jest uwieńczeniem mojej dotychczasowej pracy oraz podsumowaniem obecnego „dorobku” projektu. Wernisaż nie udałby się bez Nowej Stacji. Zainteresowali się moim projektem, zapewnili lokal na wernisaż i są głównym sponsorem wystawy – zachęca Maciej Bochowski.

Patronem medialnym wystawy jest gazeta i portal WPR24.pl

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 2

2 odpowiedzi na “„Pruszkowiak” nauczył mnie rozmowy z ludźmi”

  1. Kumpel z podstawówki pisze:

    Tides From Nebula… Adam od urodzenia WPR a zapewne 90% pierwsze słyszy o nich

  2. olo pisze:

    Gratulacje dla twórcy pozytywny projekt oby takich więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły