Pruszków: Różana nie będzie już zalewana?

Region

Kanalizacja na ulicy Różanej nie powinna już wylewać - zapewnia wiceprezydent Kurzela. Po wybudowaniu zbiorników retencyjnych, które mają odebrać nadmiar wody i sukcesywnym odłączaniu nielegalnych przyłączy do kanalizacji sanitarnej i deszczowej problem zalewania tej ulicy powinien zniknąć.

O zalewaniu ul. Różanej, po każdych większych deszczach, pisaliśmy już kilkakrotnie. Problem istnieje jednak nie od kilku miesięcy, ale od wielu lat. – Nasza ulica jest zalewana co najmniej od 20 lat. Jednak to, co się działo w tym roku przechodzi wszelkie pojęcie – mówi Wacława Sikora, jedna z mieszkanek ulicy. W trakcie większych deszczów z kanalizacji deszczowej i sanitarnej na ulice i do mieszkań wybija cofająca się woda z nieczystościami. – Po naszych ulicach pływa szambo i fekalia – mówi inny z mieszkańców Różanej.

Powodem wybijania nieczystości na jezdnię są zaniedbania z kilkunastu, a może nawet kilkudziesięciu poprzednich lat. – To nie jest problem kanalizacji sanitarnej, czy deszczowej. Zalewanie ulicy jest wynikiem nielegalnych podłączeń instalacji wód opadowych z budynków nie tylko prywatnych, z terenu Centrum, ale także innych rejonów miasta do kanalizacji sanitarnej – tłumaczy Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa. O sytuacji wie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, które wyszukuje nielegalne podłączenia i w trybie nakazu wydaje polecenie odłączenia.

Okazuje się, że nielegalnie podłączone do kanalizacji sanitarnej jest także pruszkowski dworzec PKP. – Zarządca otrzymał nakaz i w ciągu miesiąca ma odłączyć się od sieci, podobnie jak w dziesiątkach innych przypadków. MPWiK cały czas wyszukuje tych, którzy łamią przepisy. Już widać poprawę, a będzie jeszcze lepiej – dodaje wiceprezydent. Co prawda przed ostatnimi większymi opadami na Różaną przywieziono worki z piaskiem ale, jak zapewnia Kurzela, trafiły one tam tylko na wszelki wypadek i na szczęście nie przydały się. – Poprawiona instalacja i zbiorniki retencyjne zadziałały tak, jak powinny – mówi.

Jak zapewnia wiceprezydent, zalegające na ulicach worki z piaskiem zostaną zabrane jeszcze w tym tygodniu. Na naprawę zniszczonej przez zalania i ciężki sprzęt budowlany, który tam pracował, mieszkańcy będą musieli trochę poczekać. – Nie mogę określić daty, kiedy zabierzemy się za naprawę Różanej, ale na pewno ją naprawimy. Wcześniej musimy jednak np. utwardzić ulice, które do tej pory nie mają twardej nawierzchni, jak ul. Miodowa – tłumaczył mieszkańcom Kurzela. Obiecał też, że chodnik prowadzący tą ulicą do stacji zostanie wkrótce wybudowany od nowa.

Zapewnienia wiceprezydenta mogą jednak okazać się obietnicami bez pokrycia. Obecna kadencja prezydentów i radnych kończy się 12 listopada, więc czasu na dotrzymanie danego mieszkańcom słowa nie zostało już wiele.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.