Protest w Jaktorowie nadal nie cichnie

Jaktorów

Na marcowej sesji rady gminy w Jaktorowie mieszkańcy oprotestowali dwie inwestycje, które mogą powstać w ich okolicy.

Domagali się również obecności wójta na posiedzeniach rady, wypomnieli brak postępów w sprawie zmiany przebiegu linii 400kV. Ostry spór na linii mieszkańcy – władze gminy trwa od kilku miesięcy. Jego kulminacja nastąpiła podczas styczniowego posiedzenia radnych. Sesji nie udało się dokończyć, przerwano ją przed czasem. Początkowo merytoryczna dyskusja zmieniła się w słowną przepychankę, przerywaną na zmianę gwizdami i okrzykami, w pewnym momencie doszło nawet do wyrywania sobie mikrofonu.  
 
Co budzi tak silne emocje? Przede wszystkim możliwość realizacji dwóch lokalnych inwestycji –  przetwórni odpadów z tworzyw sztucznych i produkcji folii, która miałaby powstać przy ulicy Szymanowskiego oraz przetwórni odpadów i produkcji karmy dla zwierząt przy ul. Skokowskiego. Nie maleje też sprzeciw wobec możliwości ulokowania Jaktorowa na trasie planowanej linii 400kV. Pod adresem wójta gminy padają zarzuty o bierność i lekceważenie mieszkańców.

W poniedziałek, 14 marca, radni spotkali się ponownie. Przybyli też mieszkańcy, aby powtórzyć swoje zarzuty wobec wójta i rady gminy. Samego włodarza po raz kolejny na sesji zabrakło. Dlaczego? To pytanie zadaliśmy Maciejowi Śliwerskiemu bezpośrednio. – Niektórym osobom przychodzącym na posiedzenia rady gminy demokracja pomyliła się z anarchią. Sesje wyglądają jak wyglądają, to żenujące widowisko i w tej sytuacji nie będę w nich uczestniczył. Tym bardziej, że nie mam takiego obowiązku, a obecny jest tam mój zastępca – twierdzi wójt Jaktorowa. – Czas, aby niektórzy opanowali się i przestali robić rozróby – dodaje Maciej Śliwerski. 

Jaka przyszłość czeka kontrowersyjne inwestycje? – W sprawie produkcji folii trwa procedowanie decyzji środowiskowej, jeszcze sporo czasu minie zanim ona zapadnie – zapewnia wójt. Na dalszym etapie są formalności związane z przetwórnią odpadów i produkcją karmy przy ulicy Skokowskiego. W tej sprawie decyzję środowiskową gminą już wydała. Maciej Śliwerski: – To nieaktualne, inwestor ogłosił, że sprzedaje działkę i wyprowadza się stąd. Ma dosyć tego wszystkiego, zdenerwował się, że tak długo to wszystko trwa. 

Wójt uspokaja także w sprawie linii 400 kV, choć fakty nie nastrajają optymistycznie. Prawdopodobnie nie będzie już posiedzeń Forum Dialogu, które skupiało wszystkie zainteresowane strony: inwestora, którym jest spółka Polskie Sieci Elektroenergetyczne, samorządowców, mieszkańców i organizacje pozarządowe. Czas leci, sieć przesyłowa ma być gotowa w połowie 2018 roku, a PSE ma w zanadrzu specustawę na mocy której może swoje plany zrealizować bez oglądania się na nikogo. W tym na mieszkańców i władze Jaktorowa. – Myślę, że w tym roku ta inwestycja sobie stąd pójdzie, jestem spokojny – mówi wójt Śliwerski. 

Tymczasem PSE deklaruje chęć kontynuowania rozmów ze stroną społeczną i zaprasza na spotkanie zaplanowane na 22 marca. Początek o godz. 10 w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” przy ul. Limanowskiego 23 w Warszawie.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.