Próbują walczyć z fetorem

Pruszków

Problem uciążliwości zapachowych wydobywających się z Miejskiego Zakładu Oczyszczania coraz bardziej niepokoi mieszkańców Pruszkowa i Parzniewa. W końcu postanowili wziąć sprawę w swoje ręce.

Kolejne zgłoszenia do straży miejskiej, pisma do urzędu miasta i brak efektów. Mieszkańcy Parzniewa i Pruszkowa żyli nadzieją, że w końcu nadejdą lepsze czasy i potworny fetor nie będzie pukał do drzwi ich domów. 

Dyrekcja Miejskiego Zakładu Oczyszczania w Pruszkowie była zobowiązywana do podejmowania kroków w celu ograniczenia uciążliwości, ale sytuacja nie poprawiła się. Coraz bardziej wyglądało to na problem zamkniętego koła. Obecnie trwa procedura, która ma doprowadzić do wykonania przedsionka ograniczającego uciążliwości.

Mieszkańcy Pruszkowa oraz Parzniewa nie zamierzają czekać. Postanowili wziąć sprawę w swoje ręce i działać na rzecz wyraźnej poprawy sytuacji zapachowej w ich otoczeniu. Założyli stronę internetową, za pośrednictwem której rozpoczęli akcję zbierania podpisów po petycją do prezydenta Pruszkowa. – O tym, że sortownia odpadów na pograniczu Pruszkowa i Parzniewa jest uciążliwa nikogo przekonywać nie trzeba. Wystarczy przejść się ulicami miasta. Mieszkańcy obu miejscowości, pytani o fetor – zgodnie odpowiadają – ŚMIERDZI!!!! Śmierdzi na Gąsinie, w Parzniewie, Pruszkowie… Fetor wyczuwalny jest na Solidarności,  Gomulińskiego,  Działkowej, Akacjowej, Dębowej, Plantowej, praktycznie wszędzie… – czytamy na costusmierdzi.jimdo.com

Czy ich wysiłek da efekty? Zawsze lepiej spróbować niż siedzieć i czekać na rozwój wypadków. Do sprawy będziemy wracać.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.