Prace w Al. Jerozolimskich złapały poślizg

Pruszków

Rozbudowa Al. Jerozolimskich w Pruszkowie powinna zakończyć się 31 sierpnia 2017 r. To pierwotny termin. Wiadomo już, że roboty będą trwać dłużej niż zakładano.

Poszerzenie „wąskiego gardła” na drodze wojewódzkiej nr 719 w Pruszkowie było jedną z najdłużej wyczekiwanych przedsięwzięć drogowych w Pruszkowie. Inwestycja co roku była przekładana ze względu na odwołania mieszkańców. W końcu udało się uzyskać wszystkie wymagane zgody i roboty ruszyły. 

Pierwotnie zamknięcie wylotówki z Pruszkowa planowano w nocy z 26 na 27 października ubiegłego  roku. Termin ten, ze względu na Dzień Wszystkich Świętych przesunięto na początek listopada. Wszystko szło zgodnie z planem, ale tylko na samym początku. 

Pierwsze problemy pojawiły się zaledwie trzy tygodnie po rozpoczęciu prac. – Poniedziałek 21 listopada godzina 8.15 i nie ma żywej duszy na remontowanym odcinku. Zaraz będzie 3 tygodnie jak zamknięto Jerozolimskie. Czy tak ma wyglądać remont zgodnie z planem? – dopytywał się jeden z czytelników, który przesłał maila wraz ze zdjęciem na adres kontakt@wpr24.pl.

Okazało się wtedy, że drogowcy natknęli się na instalacje, których nikt nie naniósł na mapy. – Takie sytuacje się zdarzają. W studzienkach teletechnicznych odkryliśmy niezinwentaryzowane kable. Nie jest to nic nadzwyczajnego. Tych instalacji nie było na mapach. Teraz trzeba tylko uzgodnić ich przełożenie – mówiła nam wtedy Monika Burdon, rzecznik prasowy Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. 

To był tylko początek problemów przy rozbudowie „wąskiego gardła”. W międzyczasie okazało się, że zakres prac do wykonania będzie znacznie szerszy niż pierwotnie zakładano. Chodzi tu m.in. o konieczność wymiany gruntu pod fragmentem Al. Jerozolimskich pomiędzy skrzyżowaniem z Bohaterów Warszawy a wiaduktem. Doszło też do kilku awarii, które skomplikowały roboty – po ulewnych deszczach woda spływająca z placu budowy podtopiła budynki znajdujące się przy ul. Partyzantów, robotnicy uszkodzili rurę z gazem, a w ostatnich dniach doszło do awarii magistrali wodociągowej.

Wszystkie te „nieszczęścia” sprawiły, że termin zakończenia prac również należy przesunąć. A to nie zapowiada nic dobrego. Zwłaszcza, że na wrzesień zaplanowano zamknięcie linii kolejowej 447…

To właśnie ze względu na wyłączenie z ruchu szlaku kolejowego tak ważne było zakończenie prac w Al. Jerozolimskich w ustalonym terminie. Droga w całości do dyspozycji kierowców ma zostać oddana w połowie października. Kierowcy dopytują się, dlaczego mino opóźnienia, prace budowlane nie są prowadzone przez całą dobę. – Trzeba pamiętać, że opóźnienia nie wynikają z opieszałości wykonawcy, a ze zdarzeń nadzwyczajnych, których nie można było przewidzieć, jak m.in. niezinwentaryzowane instalacje – mówi nam Monika Burdon, rzecznik Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. – Wykonawca składając ofertę w przetargu założył pewne rozwiązania dotyczące liczby osób i trybu prowadzenia prac, które umieścił w kosztorysie. Trzeba pamiętać, że za roboty w godzinach nocnych trzeba zapłacić wyższe stawki – dodaje. 

Są jednak plany, by ruch na wąskim gardle został wznowiony w połowie sierpnia. – Wykonawca zapewniał mnie, że po 15 sierpnia kierowcy do swojej dyspozycji będą mieli trzy nitki. Dwie w kierunku Warszawy i jedną w stronę centrum Pruszkowa mówi nam Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa. – W połowie października kierowcy będą mogli poruszać się już po wszystkich pasach, ale roboty poza jednią nadal będą trwać – dodaje.

Jednak nim Al. Jerozolimskie zostaną udostępnione kierowcom szykują się jeszcze większe utrudnienia. Drogowcy muszą wyłączyć z ruchu skrzyżowanie DW719 i ul. Bohaterów Warszawy. – Mamy informacje, że przez krzyżówkę będzie można przejeżdżać tylko w jednym kierunku z Pruszkowa do Warszawy. Prace na szczęście mają potrwać zaledwie pięć dni. Od 10 do 15 sierpnia – podkreśla Kurzela.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to ruch na wylotówkę z Pruszkowa wróci w połowie sierpnia. A co z ulicami, którymi dziś wytyczone są objazdy? Najbardziej „ucierpiała” ul. Partyzantów, gdzie już po dwóch miesiącach od wprowadzenia objazdów zapadła się studzienka ciepłownicza. Czy jest szansa aby wykonawca poszerzenia „wąskiego gardła” przeprowadził remont ul. Partyzantów? – To już zależy od ustaleń między wykonawcą a zarządcą drogi, ponieważ to wykonawca przygotowywał tymczasowa organizację ruchu na czas remontu fragmentu DW 719 – mówi nam Monika Burdon z MZDW. 

Czy takie ustalenia zostały zawarte przed uzgodnieniem dróg objazdowych? – Nie, nie stawialiśmy aż takich warunków. Będziemy jednak rozmawiać z wykonawcą na ten temat. Zniszczenia na drogach, którymi zostały wytyczone objazdy nie są duże – dodaje Andrzej Kurzela. 

Przypomnijmy. W ramach inwestycji wymieniona zostanie magistrala wodociągowa, za którą odpowiada Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Jeśli chodzi o roboty drogowe, to od strony południowej obok obecnej jezdni ma powstać nowa nitka. Stara nitka również przejdzie remont. Pomiędzy jezdniami będzie wykonany pas oddzielający. Po obu stronach drogi pojawią się ciągi pieszo-rowerowe, oświetlenie, a nawet zatoki autobusowe. Znajdujące się na łuku drogi przejście dla pieszych zostanie przeniesione w kierunku Pruszkowa, w rejon skrzyżowania z ul. Zacisze. Na przejściu pojawi się sygnalizacja świetlna. 

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.