Pożar „Jolancina” ugaszony nad ranem

Milanówek

Ponad 20 osób zostało pozbawionych dachu nad głową w wyniku pożaru willi „Jolancin” w Milanówku. Strażacy przez 11 godzin walczyli z ogniem.

Pierwsze zastępy straży pożarnej pojawiły się na miejscu w niedzielę, 20 marca, po godzinie 18.00. Strażacy mieli ręce pełne roboty. – Działania zakończyli w poniedziałek o godzinie 5.00. Akcja gaśnicza trwała 11 godzin. Wzięło w niej udział 35 strażaków i 12 zastępów straży pożarnej – relacjonuje bryg. Krzysztof Tryniszewski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Grodzisku Mazowieckim.

W willi znajdowało się 11 mieszkań, w których przebywało 28 osób. Nikomu nic się nie stało. – Wszyscy samodzielnie opuścili budynek, jednak w czasie trwania akcji nie mieliśmy pewności, czy ktoś nie został w środku. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Część osób trafiła do świetlicy OSP Milanówek, reszta znalazła schronienie u rodzin – wyjaśnia bryg. Tryniszewski.

W pomoc pogorzelcom włączyło się miasto. – Na razie mamy sztab kryzysowy. Wszyscy są zabezpieczeni, żyją i są zdrowi – mówi Wiesława Kwiatkowska, burmistrz Milanówka.

Mobilizację na rzecz mieszkańców „Jolancina” ogłosili harcerze. – Organizowana jest zbiórka na rzecz poszkodowanych, wśród których są również harcerze z naszego hufca. Potrzebne są ubrania dla dzieci w wieku między 1-6 klasą podstawową oraz dla dorosłych. Można je składać do siedziby straży pożarnej na ulicy Warszawskiej. Apelujemy o pomoc, nie bądźmy obojętni na tragedię jaką spotkała te rodziny! – czytamy na fanpage’u Hufca ZHP Milanówek.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.