Porzuciła zwłoki noworodka. „Zabiła świadomie”

Brwinów

Wracamy do tematu, który wstrząsnął całym Brwinowem i nie tylko. Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Izabeli J. W styczniu tego roku kobieta urodziła dziewczynkę i porzuciła jej ciało przy kontenerze na używaną odzież w centrum Brwinowa. Za ten czyn Izabeli J. grozi dożywotnia kara pozbawienia wolności.

Według prokuratury Izabela J. miała pozbawić życia swojej nowo narodzonej córki w dniu 19 stycznia. Ustalono, że kobieta najpierw udusiła noworodka, później wyniosła ciało z mieszkania i porzuciła przy ulicznym kontenerze. Sprawa wyszła na jaw gdy 21 stycznia do Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie zgłosiła się osoba, która poinformowała, że Izabela J. zamieszkała w Brwinowie mogła poronić i w związku z tym potrzebuje pomocy medycznej.

Policjanci udali się do miejsca zamieszkania kobiety. W mieszkaniu policjanci ujawnili plamy koloru brunatnego. W powiązaniu z relacją kobiety, pozwalało to na przyjęcie, że kobieta mogła odbyć poród. Jej relacja w tym zakresie była zmienna, podawała kilka wersji przebiegu zdarzeń. Początkowo kobieta zaprzeczyła, by urodziła dziecko, potem przyznała, że doszło do poronienia, raz wskazując, że doszło do tego w zaroślach nieopodal domu, innym razem, ze doszło do tego w toalecie, po czym ostatecznie przyznała, że poród odbył się w domu, po czym po porodzie zwłoki nieżyjącego już dziecka zapakowała do plastikowego worka, wyniosła z domu i pozostawiła obok kontenera na śmieci – poinformował Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Policjanci wraz z prokuratorem wyruszyli w rejon opisywanego przez kobietę kontenera na odzież używaną. Według opisu kobiety znajdował się on przy skrzyżowaniu ul. Kraszewskiego i ul. Konopnickiej w Brwinowie. Niestety informacje potwierdziły się. Widok jaki zastali funkcjonariusze był makabryczny. Zwłoki nowo narodzonej dziewczynki zostały zawinięte w worek koloru żółtego, który znajdował się obok opisywanego kontenera.

Z opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej wynika, że przyczyną zgonu noworodka było uduszenie gwałtowne. Dziecko urodziło się żywe, z ciąży donoszonej. Noworodek był dojrzały i zdolny do samodzielnego życia poza łonem matki. Sekcja zwłok wykazała, że noworodek przeżył poród i żył kilka godzin po porodzie. Nie stwierdzono u niego wad wrodzonych ani zmian chorobowych mogących stanowić przyczynę zgonu – podkreśla Łapczyński.

Kobieta usłyszała zarzut zabójstwa dziecka poprzez uduszenie. Jednak nie przyznała się do winy. Szokujące jest to, że nie poinformowała rodziny, ani nawet męża o ciąży, bo jak tłumaczyła bała się jego reakcji. Podczas ciąży nie korzystała z pomocy lekarzy. Kobieta wyjaśniała, że 19 stycznia urodziła, gdy nikogo nie było w domu. Według niej dziecko urodziło się żywe, ale po chwili przestało oddychać. A ciało wyniosła i pozostawiła przy śmietniku dzień później.

Biegli psychiatrzy nie stwierdzili, aby u podejrzanej kobiety występowała jakakolwiek choroba psychiczna, czy inne zaburzenia mogące mieć wpływ na jej zachowanie. W czasie zarzucanego jej przestępstwa miała zachowaną zdolność do zrozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Biegli wykluczyli ponadto, by do zabójstwa dziecka doszło w warunkach określonych w art. 149 kk, a więc w wyniku szczególnej sytuacji związanej z przebiegiem porodu.

Całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym dotychczasowa sytuacja życiowa i rodzinna oskarżonej, pozwala na uznanie, że Izabela M. świadomie pozbawiła życia swoje dziecko – zaznaczył Łapczyński.

Kobiecie grozi dożywocie.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.