Podkowa wygrała sprawę sądową ze stadniną

Podkowa Leśna

Chodzi o działkę przy ul. Głogów, którą od wielu lat użytkował klub jeździecki przy TKKF Ognisko „Podkowa”. Dotychczas był nieuregulowany stan prawny, bowiem zarówno gmina jak i klub twierdziły, że mają prawa do gruntu. Jednak sąd zdecydował, że to Podkowa Leśna jest właścicielem działki.

Sprawa była niezwykle trudna. Sam klub jeździecki funkcjonuje w Podkowie od ok. 40 lat. Głównym problemem był konflikt o własność gruntu przy ul. Głogów. Zarówno klub jak i gmina twierdzili, że mają do niego prawa. Do miasta nie wpływały opłaty związane z jego użytkowaniem, sprawy sądowe ciągnęły się latami, a spór narastał. 

Jednak w ostatnich dniach nastąpił przełom w tej sprawie. – Wygraliśmy sprawę sądową, a wyrok jest prawomocny. Miasto jest właścicielem działki, po negocjacjach odzyskaliśmy zaległe wpłaty za 7 lat wstecz (2010-2016) za bezumowne korzystanie z gruntu – 100 tys. złotych, nastąpiły przetasowania w  zarządzie klubu jeździeckiego, stajnią zarządza nowy podmiot, a stosunki dzierżawcy z miastem układają się bardzo dobrze – poinformował burmistrz Podkowy Leśnej Artur Tusiński. 

Jak twierdzi włodarz przez ostatnich kilka lat klub borykał się z problemami finansowym, a jego zarząd nie inwestował w budynki, stajnie, ujeżdżalnie, boksy dla koni oraz całą infrastrukturę potrzebną do funkcjonowania tego obiektu. A nieremontowany obiekt nie zachęcał właścicieli koni do korzystania z usług pensjonatowych dla zwierząt. Jednak po zmianach organizacyjnych w klubie  wszystko nabrało zupełnie innego tempa. – Stowarzyszenie pozyskało sponsorów, zaczęło prężnie działać, a przede wszystkim zaczęło inwestować w zaniedbaną infrastrukturę. Wyremontowano boksy dla koni, szatnie dla jeźdźców, postawiono tymczasową halę namiotową, zbudowano nową myjkę dla koni, padoki zyskały nowe ogrodzenia – opisuje Tusiński.

Obecnie w stadninie przebywa ok. 40 koni. Na terenie organizowane są imprezy, a oferta dla mieszkańców jest bardziej różnorodna niż przed laty. Ale stowarzyszenie nie ma łatwo, ponieważ podniesiono im czynsz do niemal 4 tys. zł, w porównaniu do wcześniejszych nieco ponad 800 zł, to duża różnica. Ponadto muszą uiszczać roczny podatek w wysokości blisko 11 tys. zł. Jednak wygląda na to, że wszystko wróciło na dobrą drogę, a konflikt został zażegnany.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.