Podkowa chce zająć się stawem

Podkowa Leśna

Staw w Parku Miejskim w Podkowie Leśnej ma przejść metamorfozę. Ale... Magistrat ma problem ze znalezieniem wykonawcy pierwszego etapu rewitalizacji stawu. Urzędnicy z nadzieją czekają na finał drugiego przetargu.

Powodów do optymizmu nie ma. Jedno to brak wykonawcy, a drugą kwestią jest zapełnienie stawu wodą po ostatnich intensywnych opadach deszczu. – Normalnie byłby to powód do radości, gdyby nie to, że został już po raz drugi ogłoszony przetarg na jego częściową rewitalizację. No i jakby na sprawę nie spojrzeć, to w czasie prac najlepiej jakby wody nie było. No i się martwię. Już nie tylko tym, żeby w ogóle znalazł się wykonawca, ale też tym, że będzie musiał pompować wodę, a to podraża koszty nawet o 400 tys zł, a może i więcej. Pierwszy przetarg został unieważniony z powodu braku oferenta. Nikt się nie zgłosił. Sytuacja na rynku wykonawców jest dramatyczna, brak rąk do pracy. I jak tu nie płakać – są pieniądze w budżecie, a nie ma kto robić. No ale poczekajmy jeszcze na finał drugiego przetargu – wyjaśnia Artur Tusiński, burmistrz Podkowy Leśnej.

Na początek urząd chciałby zająć się pracami budowlanymi związanymi z rozbiórką elementów związanych z eksploatacją obiektów. Planowany jest również remont betonowych schodków i tarasu. Podkowa liczy, że na rewitalizację stawu uda się pozyskać środki zewnętrzne. – W tym roku na wiosnę złożyliśmy wniosek do WFOŚiGW, przeszliśmy ku naszej radości ocenę formalną i merytoryczną, ale ze względu na liczbę chętnych znaleźliśmy się na liście rezerwowej. Awaryjnie przygotowaliśmy drugi wniosek na konkurs, do którego nabór zacznie się w październiku tego roku. W obu przypadkach jestem dobrej myśli – podkreśla Artur Tusiński.

Ale to dopiero początek drogi. Podkowiański magistrat musi pogodzić wiele elementów, żeby staw i cały park cieszyły niejedno oko. Włodarz miasta-ogrodu ma gotową koncepcję zmian. – Otrzymanie dofinansowania pozwoliłoby nam na spokojne kontynuowanie II etapu rewitalizacji stawu, ale też i całego parku. Także w tym roku wykonaliśmy kompleksowy projekt oświetlenia wraz z kablowaniem napowietrznych linii energetycznych i projektem monitoringu wizyjnego na terenie parku. Nie bez znaczenia było skupienie się na znalezieniu możliwości technicznych pogodzenia oczekiwań mieszkańców, czyli żeby w stawie była stale czysta woda, a samo otoczenie i staw był miejscem rekreacji i odpoczynku mając na uwadze charakter tego miejsca – przedstawia burmistrz Podkowy. – Rozwiązanie oprócz uszczelnienia dna stawu zakłada zamknięty układ obiegu wody z biologicznym filtrem czyszczącym poprzez roślinność. Przepływająca dziś sporadycznie podczas dużych opadów woda zostanie skanalizowane specjalnym w tym celu wymyślonym bajpasem, tak aby z jednej strony nie dopuszczać do każdorazowego zamulania i zaśmiecania wody z rowów, a z drugiej, aby nie było strat dla naszego środowiska w dolnej części zlewni.  Wiąże się to z zamontowaniem odpowiednich urządzeń technicznych co wymaga pewnych zabiegów estetycznych. Staw będzie podzielony na strefy czystego zwierciadła wody i strefy hydrobotaniczne, wyposażone w filtry mineralne oraz obsadzone wyselekcjonowaną roślinnością – dodaje.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.