Pociągi wróciły… ale entuzjazmu brak

Region

24 września pociągi znów zaczęły jeździć na odcinku od Grodziska Mazowieckiego do Warszawy Włochy. Jednak wśród pasażerów słychać więcej głosów niezadowolenia niż aprobaty. Stacje i przystanki pozostawiają wiele do życzenia. Gołym okiem widać, że przygotowania do otwarcia linii 447 były chaotyczne i na ostatnią chwilę.

PKP Polskie Linie Kolejowe 21 września przed południem ogłosiły, że otwarte zostaną wszystkie stacje i przystanki, które z powodu remontu były wyłączone z użytkowania. Wtedy też dowiedzieliśmy się, że pociągi będą zatrzymywać się także w Pruszkowie.

Rzecz w tym, że ruch rozpoczął się trzy dni później, 24 września. Na szybko trzeba było przygotować rozkłady jazdy. Jednak jest jedno „ale”. Rozkłady powinny być gotowe przynajmniej 21 dni przed ich wprowadzeniem. Tym samym spółka PKP PLK nie dotrzymała tego terminu dla stacji Pruszków. Petycje skierowaną do Urzędu Transportu Kolejowego o nałożenie kary na kolejarzy wystosowało stowarzyszenie Kolejowa Linia Łódzka.

PKP PLK twierdzi, że tymczasowe dojścia do stacji i przystanków są bezpieczne oraz komfortowe. Innego zdania są pasażerowie. Komentarze na portalach społecznościowych nie pozostawiają suchej nitki na spółce kolejowej odpowiedzialnej za remont. Najwięcej narzekań dotyczy braku punktualności pociągów.

Wiele osób chciałoby też aby zastępcza komunikacja autobusowa pozostała, bo zwyczajnie lepiej się sprawdzała niż obecnie kursujące pociągi. – Czy nie można było zrobić tego remontu w cywilizowany sposób, tzn. zrobić wszystko jak się należy wtedy ew. pomyśleć o zlikwidowaniu linii zastępczych. Patrząc na to wszystko dalej twierdze, iż autobus do Warszawy powinien pozostać. Komunikacja autobusowa zdała egzamin i powinna pozostać na stałe – pisze na Facebooku Adam.

Resztę ciekawych „kwiatków” przedstawiamy Wam na zdjęciach:


1. Dwa światy. Remont i działający skrawek peronu w Pruszkowie. Budowa trwa. Tylko, że po lewej pracownicy w kamizelkach i kaskach ochronnych… a pasażerowie? Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu.


2. Pruszkowski absurd. Brak szlabanu przed torami. Za to są dwa, pierwszy na zejściu ze stacji oraz drugi, metr dalej. Chcesz iść w stronę centrum? Nic z tego! Musisz odczekać swoje. Bareja by się uśmiał.


3. Robota pali się w rękach. Jak widać łopata posiada różne zastosowanie, nie służy tylko do kopania. Można się też podeprzeć, najlepiej grupowo.


4. Nie przechodźcie przez tory w Pruszkowie gdy zamknięte są szlabany. SOK na posterunku!


5. Tak wygląda przystanek Parzniew.


6. Droga do stacji PKP w Brwinowie, usłana rowerami. Dobrze, że PKP pomyślało o „stojakach” na rowery.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.