Pociąg, który pojawia się i znika

Kolej

Raz jest, a raz go nie ma. Mowa o pociągu o oznaczeniu EN95-01, który powinien poruszać się po torach Warszawskiej Kolei Dojazdowej. Problem w tym, że ten pojazd elektryczny częściej stoi w serwisie niż na torach...

Pociąg nazywany jest różnie: „Perła”, „Gruszka”, „Mazovia”, „Lalunia” albo „Prototyp”. I w istocie jest prototypem. Bydgoskie zakłady Pesa wyprodukowały ją w jednym egzemplarzu specjalnie dla WKD. Miał być to pierwszy tak nowoczesny pojazd poruszający się po torach tego przewoźnika, ale choroby wieku dziecięcego szybko dały o sobie znać. 

Jak doszło do produkcji EN95? „Wukadka” od wielu lat eksploatowała lubiane składy serii EN94 (te kanciaste, które tak fajnie grzały w zimę – przyp. red.). Nadeszła potrzeba powiewu świeżości. Dlatego w 2003 ogłoszono przetarg na dostanę jednego pociągu. Wybrano Pesę z ofertą 10,4 mln zł. W lipcu 2004 r. rozpoczęły się testy na torach WKD i niedługo później elektryczny zespół trakcyjny przekazano do normalnego użytkowania. 

Pociąg ten zasłynął ze swojej awaryjności. I jak już wspominaliśmy – raz był, raz go nie było. Dochodziło do przepaleń przewodów, psuły się pantografy i sprężarki, a w 2006 r. trafił do naprawy po zderzeniu z ciężarówką. Wrócił na wiosnę 2007 r. 

Ale na dobre zniknął z torów w kwietniu 2014 r. pociąg oddano do zakładów Pesy celem przeprowadzenia naprawy okresowej wraz z modernizacją napięcia zasilania, na wartość 3000V z poprzednich 600V. Trwało to dłużej niż produkcja całego pociągu… – Pojazd po zakończonej naprawie powrócił do WKD w marcu 2016 r. Od tego czasu znajduje się w regularnej eksploatacji, z wyłączeniem usterek gwarancyjnych, które są usuwane przez serwis wykonawcy – powiedział nam Krzysztof Kulesza, rzecznik WKD. 

Zgadnijcie co się stało po kilku godzinach pierwszego dnia pracy. Zepsuł się… Drzwi się nie domykały, a kasowniki i system informacji pasażerskiej przestał działać.

Czy to najbardziej nieudany model pociągu jaki „wukadka” zakupiła? – Trudno jest ocenić pojazd względem innych typów użytkowanych na linii WKD zważywszy, że został on zbudowany według odmiennych założeń konstrukcyjnych i eksploatacyjnych. Ponadto poszczególne serie w zależności od daty dostaw dzieli okres czasu od 8 do 12 lat. Każda seria, w tym również jedyny reprezentant serii EN95, charakteryzuje się określonymi zaletami i wadami, zarówno po stronie użytkownika (serwis, zaplecze warsztatowe, prowadzący pojazdy maszyniści), jak i podróżnych – odpowiada Kulesza.

Niektórzy pasażerowie wątpią czy inwestycja była opłacalna… Ale przewoźnik uważa inaczej. – Zdecydowanie warto było inwestować w pojazd EN95-01. Pojazd stanowi środek trwały o dużej wartości i jest nieodzownym elementem floty WKD. Pomimo lepszych lub gorszych okresów w toku eksploatacji tego pojazdu w żadnej mierze nie zakładaliśmy i nie zakładamy możliwości jego odstawienia – podkreśla rzecznik WKD.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.