Park Kościuszki: część nawierzchni zbyt delikatna

Region

Jedynie na głównej alei modernizowanej części Parku Kościuszki nawierzchnia otrzyma wystarczającą podbudowę. Pozostałe alejki będą przystosowane tylko do ruchu lekkiego.

Od pewnego czasu poruszamy temat rodzaju nawierzchni w Parku Kościuszki. Spór jednego z mieszkańców z władzami miasta dotyczył tego, czy kostka powinna być rantowa, czy bezrantowa. Jeden z naszych czytelników zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt.

„Władze miasta powinny wiedzieć, że alejki muszą być dostosowane do obciążenia nie tylko dla ruchu pieszych. Po alejkach tych poruszają się także ciężkie pojazdy służb oczyszczania miasta, konserwatora zieleni, konserwatora oświetlenia i dla tego kostka musi być ułożona nie na zagęszczonym piasku, ale na utwardzonym podłożu. A jak to jest wykonane w Parku Kościuszki?” – pyta pan Zbigniew.

– W Parku Kościuszki podbudowa nawierzchni na głównej alei, która biegnie od ul. Niecałej do Chopina, jest taka, jak pod ulicami. Na pozostałych alejkach podbudowa będzie z kruszywa. Na te alejki będzie można wjechać jedynie lekkim sprzętem – odpowiedział nam na to pytanie Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa.

Czytelnik przy okazji przytoczył problem, jaki wyniknął pięć lat temu po modernizacji nawierzchni w Parku Potulickich. Wówczas pan Zbigniew zwracał uwagę prezydentowi, że kostka w krótkim czasie może się zniszczyć, bo nie ma odpowiedniej podbudowy. To „dziś jest widoczne dla każdego spacerowicza i odczuwalne dla każdej mamy z wózkiem.”

Wówczas nawierzchnia została naprawiona w ramach gwarancji (według Kurzeli zniszczenia były efektem działania kretów). Ta już jednak minęła i kolejne usterki miasto będzie musiało usuwać na własny koszt. Co więcej, pięć lat temu wiceprezydent Andrzej Królikowski takie rozwiązanie kwestii podłoża tłumaczył wymogami konserwatora zabytków.

– To nie są sprawy konserwatorskie, to są rozwiązania budowlane – powiedziała nam mazowiecka konserwator zabytków, Barbara Jezierska. Jej słowa potwierdził z resztą wiceprezydent Kurzela: – Konserwator w te kwestie się nie miesza.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.