Ofiary pociągu "widmo" wciąż czekają na pieniędze

Region

Pasażerowie, którzy dostali mandaty za przejazd nieoznakowanym pociągiem do Jaktorowa wciąż nie otrzymali zwrotu pieniędzy za mandaty.

Koleje Mazowieckie obiecały zwrócić pieniądze wszystkim, którzy dostali mandaty po tym, jak wsiedli do nieoznakowanego pociągu jadącego do Jaktorowa. Tak się jednak nie stało. Pasażerowie złożyli skargi do spółki KM o zwrot niesłusznie nałożonych kar. Zostały one jednak odrzucone. Teraz kolej ma rozpatrzyć je po raz drugi.

O sprawie pisaliśmy w lutym. Po grudniowej zmianie rozkładów nieoznakowany skład stał się przekleństwem pasażerów dojeżdżających do Pruszkowa. Pasażerowie, którzy wsiadali w Warszawie, najbliższy przystanek po wyjechaniu ze stolicy mieli dopiero… w Jaktorowie. Pociąg do Żyrardowa omijał stacje Włochy, Ursus, Piastów, Pruszków, Brwinów, Milanówek i Grodzisk.

W pociągu okazywało się, że najbliższy przystanek jest dopiero w Jaktorowie, gdzie nie obowiązuje już Wspólny Bilet. Wykorzystywali to kontrolerzy, którzy wlepiali mandaty podróżnym. Rzecznik KM tłumaczył wtedy, że sytuacja, w której pasażerowie nie wiedzą dokąd jedzie pociąg jest niedopuszczalna. Zapewniał również, że pasażerowie, którzy złożą odwołanie dostaną zwrot pieniędzy.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.