Odra atakuje. Nowe ogniska w regionie

Region

Liczba osób chorujących na odrę stale rośnie. W powiecie pruszkowskim choroba zaatakowała w Pruszkowie, Piastowie i Nadarzynie. Kilka przypadków zachorowań odnotowano również w Warszawie.

Mamy kolejne informacje o chorych na odrę w powiecie pruszkowskim i Warszawie. Z informacji pruszkowskiego inspektoratu wynika, że choroba zaatakowała głównie dzieci. Najmłodsi chorzy mają w okolicy lat. Wśród dorosłych najstarsza osoba ma 36 lat.

W Pruszkowie zachorowało 10 osób, w tym dwie pochodzenia ukraińskiego. – Wszystkie 10 osób nie były wcześniej zaszczepione przeciwko odrze.

Wśród 10 przypadków znajduje się 6-osobowa rodzina polska, w której zachorowało 4 dzieci i 2 rodziców. Wszyscy nie byli zaszczepieni. Dwa następne przypadki to dwoje polskich dzieci, również nie szczepionych. Dwa kolejne przypadki to również zachorowania dzieci nie szczepionych, ale pochodzących z rodziny ukraińskiej – informuje Państwowy Wojewódzki Inspektorat Sanitarny w Warszawie.

– Weryfikowane są pierwsze zebrane informacje, podawane we wcześniejszych komunikatach, które mogą pomóc w znalezieniu źródła zakażenia. W toku dalszego postępowania w dniu 2 listopada ustalono, że pacjenci nie mający dokumentacji medycznej potwierdzającej odbyte szczepienia na odrę, dla bezpieczeństwa i dobra prowadzonego postępowania epidemiologicznego są traktowani jako pacjenci nie zaszczepieni. Otrzymane w trakcie wywiadów deklaracje ustne rodziców dot. szczepienia dzieci bez potwierdzającej ten fakt dokumentacji medycznej nie mogą być podstawą do przyjęcia stanu faktycznego zaszczepienia dziecka – czytamy w komunikacie PWIS.

Szóstka dzieci chodzi do jednej z podstawówek w Pruszkowie. Kolejny jedenasty przypadek jest weryfikowany.

W Nadarzynie potwierdzono dwa zachorowania wśród dzieci narodowości ukraińskiej. W przypadku jednego polskiego dziecka prowadzona jest weryfikacja wirusologiczna. W Piastowie potwierdzono jedno zachorowanie na odrę u polskiego dziecka.

W stolicy odnotowano jeden przypadek zachorowania na odrę. To 36-letni mężczyzna, który jeszcze przed rozpoczęciem choroby przebywał w Szpitalu Czerniakowskim. Jego stan jest dobry. W szpitalu przy Żwirki i Wigury znajduje się natomiast roczne dziecko, u którego podejrzewa się zachorowanie. Trwają testy, które mają to potwierdzić lub wykluczyć.

Informacja o ataku odry w Pruszkowie wywołała wiele dyskusji. Internauci nazywają sześcioosobową rodzinę, która zachorowała „antyszczepionkowcami”, „półgłówkami”, padają również opinie, że rodzice sami powinni płacić za leczenie dzieci. To tylko niektóre negatywnych komentarzy, które pojawiają się nie tylko w komentarzach na naszym portalu.

Z naszą redakcją skontaktował się ojciec sześcioosobowej rodziny z Pruszkowa, której członkowie zachorowali na odrę. – Należę do tej 6-osobowej rodziny. Widzę i słyszę teraz mnóstwo przykrych słów. Nie jesteśmy żadną nowoczesną „eko-rodziną”. Na sześć osób niezaszczepione (z przyczyn losowych) były tylko dwie najmłodsze córki, które zachorowały jako pierwsze. Najstarsza córka nie zachorowała, syn przeszedł odrę niemal bezobjawowo (miał jedynie stan podgorączkowy), u nas dorosłych odra przeszła zdecydowanie łagodniej niż u córek – czytamy w nadesłanym mailu. – Dodam też, że dopiero w trakcie trzeciej, kolejnej już wizyty lekarskiej, choroba została zdiagnozowana i to na naszą wyraźną sugestię, że to chyba odra. A informację o zachorowaniu do sanepidu i szkoły zgłosiliśmy sami – zaznacza

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.