Obawy przed remontem linii 447? ZTM: Drożność dróg dojazdowych

Region

Zarząd Transportu Miejskiego nie pozostawia złudzeń. Czas dojazdu do Warszawy po rozpoczęciu remontu podmiejskiej linii kolejowej wydłuży się, a największe obawy przy organizowaniu komunikacji zastępczej dotyczą drożności dróg dojazdowych do stolicy.

Wracamy do tematu modernizacji szlaku kolejowego na odcinku Warszawa Włochy-Grodzisk Mazowiecki. Przypomnijmy, że remont wymusi wstrzymanie ruchu pociągów po nitce podmiejskiej. Przestaną one jeździć już we wrześniu tego roku. O stan przygotowań do wyłączenia tego ważnego szlaku komunikacyjnego zapytaliśmy Zarząd Transportu Miejskiego, który do spółki z Kolejami Mazowieckimi odpowiedzialny jest za zapewnienie dojazdu pasażerom z naszego regionu. Odpowiedzi nie napawają optymizmem… – Przedsięwzięcie z pewnością będzie bardzo duże. Na pewno ważne będzie przeprowadzenie przetargów na usługi autobusowe, dopasowanie oferty do potrzeb pasażerów, szybkość reagowania na ewentualne sytuacje nieprzewidziane. W naszej ocenie największym ryzykiem jest „drożności” układu drogowego, m.in. w przypadku nieprzewidzianych remontów, które mogłyby kolidować z trasami autobusów, przede wszystkim poza Warszawą – mówi nam Wiktor Paul z ZTM.

Nie ma też wątpliwości, że czas dojazdu do i z Warszawy wydłuży się. – Ze względu na przebieg linii kolejowej, zapewnia ona najszybszy transport. Pasażerowie muszą przygotować się więc na to, że ich czas dojazdu wydłuży się w stosunku do warunków dojazdu pociągiem. Najważniejsze dla nas jest takie przygotowanie komunikacji zastępczej, aby pasażerowie nie mieli problemów ze skorzystaniem z autobusów, odpowiednia częstotliwość i rozkład jazdy – wyjaśnia Paul. – Należy jednak mieć na uwadze fakt, iż infrastruktura kolejowa ma swoją żywotność i okres jej remontu czy modernizacji jest czymś naturalnym, co trzeba wliczyć w cykl jej życia. Po modernizacji linii warunki korzystania z komunikacji kolejowej znacznie się poprawią, szczególnie w zakresie infrastruktury peronowej – dodaje.

Jeden z pomysłów organizacji komunikacji w czasie remontu podmiejskiej linii kolejowej zakładał zachowanie ruchu na jednym torze. W tej kwestii ZTM prezentuje stanowczą ocenę. – Utrzymanie ruchu kolejowego w układzie jednotorowym ma bardzo wiele mankamentów. Taka organizacja ruchu miała miejsce wielokrotnie przy pracach na linii nr 1 czy przy budowie przystanku Ursus Niedźwiadek. Częstotliwość połączeń jest znacznie zredukowana, rośnie ryzyko opóźnień i braku regularności kursowania pociągów. Doświadczenia w tym zakresie z lat 2013-2015 są negatywne. Utrzymanie ruchu kolejowego i ułomnej oferty przewozowej spowodowało duży odpływ pasażerów do innych środków transportu – tłumaczy przestawiciel stołecznego przewoźnika.

A na jakim etapie obecnie są przygotowania do uruchomienia komunikacji zastępczej? – Trwa ustalanie szczegółów w zakresie tras i przystanków. Prowadzone są wizje terenowe i konsultacje z samorządami. Strony (PKP PLK, SKM, KM, ZTM) finalizują porozumienie dotyczące zasad finansowania komunikacji zastępczej – zaznacza Wiktor Paul.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.