Nowolazurowa: Zła organizacja ruchu zablokuje Ursus

Region

Przetarg na budowę pierwszego odcinka Nowolazurowej został rozstrzygnięty w czwartek. Budowa będzie mogła ruszyć już niebawem. Jednak komunikacyjni eksperci stwierdzili, że projekt wymaga poprawek.

Za budowę Nowolazurowej odpowiedzialna będzie firma Strabag, która została zwycięzcą przetargu. Austriacka firma za zbudowanie 2,6 km odcinka drogi od al. Jerozolimskich do ul. Chroścocliego zażądała 123,5 mln zł. Ulica ma być gotowa jesienią 2012 roku.

Zdaniem ekspertów z dziedziny komunikacji jedno ze skrzyżowań Nowolazurowej zostało źle zaprojektowane. Chodzi tu o krzyżówkę z ulicami Traktorzystów i Szamoty w pobliżu centrum handlowego Faktory. Firma Celic, deweloper który na 52 hektarowym terenie dawnej fabryki traktorów Ursus chce wybudować ogromne osiedle mieszkaniowe, zleciła wykonanie analizy komunikacyjnej w tej części Warszawy. Eksperci stwierdzili, że firma, która projektowała Nowolazurową nie wzięła pod uwagę faktu, że w najbliższych latach w rejonie Faktory zamieszka blisko 30 tys. ludzi.

Według komputerowych symulacji ruchu na tym skrzyżowaniu mogą tworzyć się ogromne korki. Wszystko przez to, że projektanci dopuścili, żeby kierowcy jadący ul. Szamoty na południe mogli skręcić w lewo w Traktorzystów, a potem przez trzy pasy ruchu skręcali w prawo w Nowolazurową i jechali do Alej Jerozolimskich. Analiza ruchu pokazuje, że na ulicy Szamoty ustawia się sznur samochodów do lewoskrętu i jak korkuje się ulica Traktorzystów. Według ekspertów problem można rozwiązać w prosty sposób – likwidując możliwość skrętu w lewo.

Zdaniem Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych, który nadzoruje budowę Nowolazurowej projekt ulicy był uzgadniany z miejskim inżynierem ruchu. Obecnie na radykalne poprawki projektu skrzyżowania jest już za późno. Łatwiej będzie wprowadzić zmianę organizacji ruchu, budując jeden pas ruchu mniej.

Inwestycja firmy Celtic budzi wiele kontrowersji. Cześć mieszkańców Ursusa protestuje przeciw budowaniu osiedla na terenie pofabrycznym. Ich zdaniem ten teren powinien pozostać przemysłowy. Zdaniem przedsiębiorców, którzy obecnie prowadzą swoją działalność na terenie dawnej fabryki budowa osiedla kompletnie zakorkuje i tak pełny samochodów Ursus.

Te zarzuty odpiera jednak inwestor zaznaczając, że cała inwestycja będzie trwać do 2036 roku. Do tej pory Ursus zostanie opleciony siecią dróg, a w sąsiedztwie dawnych zakładów są aż cztery stacje kolejowe. Według firmy Celtic zespół osiedli nie obciąży układu komunikacyjnego miasta. Ważne jest jednak by projektanci nowych ulic przygotowywali plany uwzględniając również powstające osiedla.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.