Nie chcieli zaprojektować nowej przeprawy

Pruszków

Plany budowy wiaduktu drogowego nad torami PKP na pograniczu Pruszkowa i Piastowa powoli są wcielane w życie. Choć nie brakuje kłopotów już na pierwszym etapie przygotowań do inwestycji.

Kierowcy od dawna podkreślają, że liczba przepraw przez tory kolejowe w Pruszkowie i okolicach jest zbyt mała. I mają tu sporo racji, bowiem z reguły na jedno miasto przypada jeden wiadukt, przejazd lub tunel. Na naszej linii wyjątkami są Grodzisk i Pruszków. W tej pierwszej miejscowości kierowcy do dyspozycji mają tunel pod torami i wiadukt. W Pruszkowie przez tory kolejowe można się przedostać przez przejazd lub wiadukt. 

W przypadku Pruszkowa ta sytuacja w najbliższych latach ulegnie zmianie. W ramach modernizacji linii kolejowej nr 447 w ciągu ul. Działkowej powstanie tunel. Natomiast władze Pruszkowa przy współpracy z kolejarzami, władzami powiatu pruszkowskiego oraz włodarzami z Piastowa chcą wybudować jeszcze jedna przeprawę kolejową. Mowa tu oczywiście o wiadukcie, który ma powstać na pograniczu Pruszkowa i Piastowa w ciągu ul. Grunwaldzkiej. 

Nim jednak kierowcy będą mogli korzystać z estakady konieczne jest wykonanie dokumentacji projektowej. Władze Pruszkowa, które mają nadzorować całe przedsięwzięcie ogłosiły w kwietniu przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej dla wspomnianej przeprawy. Zgłosiło się pięciu chętnych. Miasto wybrało nawet zwycięzcę przetargu. Została nią firma DMK Inżynieria z Rybnika, która za przygotowanie projektów zażądała 330 tys. zł. Kłopot w tym, że przetarg zakończył się fiaskiem. Zarówno zwycięzca postępowania, jak i pozostali oferenci… odmówili podpisania umowy. Co dalej z tą inwestycją? – Już ogłosiliśmy nowy przetarg. Wprowadziliśmy kilka zmian – podkreśla Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa.

Pojawia się jednak pytanie, dlaczego zwycięzca przetargu nie chciał zrealizować zadania, do którego sam się zgłosił? – Zwycięzca odmówił podjęcia się zaprojektowania nowego wiaduktu na pograniczu Pruszkowa i Piastowa. Chodziło o ceny, które sam zaproponował. Gdy dokładnie sprawdził zakres obowiązków, uznał, że nie oszacował dobrze swoich ofert – mówi nam Andrzej Kurzela, wiceprezydent Pruszkowa. – Pozostali oferenci tłumaczyli się w podobny sposób. 

Postępowanie zostało więc unieważnione. Na początku lipca pruszkowski urząd ponownie rozpoczął poszukiwania projektanta. – Zmieniliśmy kilka zapisów. Projektant nie będzie musiał się ściśle trzymać przygotowanej przez nas koncepcji. Dostał wolną rękę i może zaproponować lepsze, jego zdaniem rozwiązania – dodaje Kurzela. 
Pierwotnie dokumentacja projektowa miała być gotowa do końca listopada bieżącego roku. Dziś już wiadomo, że jest to niewykonalne. Nowy termin został wyznaczony. Na przygotowanie dokumentacji projektowej wykonawca będzie miał 12 miesięcy. – Sporo czasu zajmą również uzgodnienia z kolejarzami – podkreśla Andrzej Kurzela. – Jeśli projekt powstałby szybko to byłaby nawet szansa na rozpisanie przetargu na budowę przeprawy już w przyszłym roku – dodaje.

Warto wspomnieć, że budowa nowej przeprawy wiązałaby się również ze zmianami w układzie drogowym zarówno od strony ul. Grunwaldzkiej, jak i od strony ul. Warszawskiej. Początek połączenia powstały na skrzyżowaniu z ul. Licealną. Istniejąca krzyżówka z ul. Leszczynową i ul. Bohaterów Warszawy będzie zlikwidowana. A co po „drugiej stronie” torów? Dojazd do budynków zlokalizowanych na końcu ul. Warszawskiej będzie możliwy drogą wybudowaną pod wiaduktem. Koniec przeprawy łączyłby się z nowym rondem wybudowanym w nowym przebiegu ul. Broniewskiego. – Inwestycja niejako wymusi zmianę układu drogowego w tej części miasta – zaznacza Kurzela.

  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.