Nadarzyn – stawiamy na rozwój

Wywiad

Rozmowa z JANUSZEM GRZYBEM, wójtem gminy Nadarzyn.

Za panem półmetek kolejnej kadencji na stanowisku wójta gminy Nadarzyn. Jak ocenia pan minione dwa lata?
– Właściwie jest już po półmetku. Jeżeli uznamy, że kalendarz wyborczy jest czteroletni, to zostało nam półtora roku do kolejnych wyborów. Stanowisko wójta piastuję piątą kadencję. Nie da się ukryć, że minione dwa lata to okres ciężkiej pracy. Jednak należy uznać, że ten czas nie został zmarnowany. Powstało wiele nowych inwestycji oraz dokumentacji i planów kolejnych przedsięwzięć. Będziemy je sukcesywnie realizować. Każdego roku udaje nam się zrobić więcej niż pierwotnie zakładamy. Wynika to z oszczędności, czy też z pozyskania środków zewnętrznych, w tym funduszy Unii Europejskiej. Cieszy przyjęty jednogłośnie przez wszystkich radnych tegoroczny budżet w kwocie ponad 100 mln., z którego około 30 proc. zaplanowanych jest na inwestycje.

Od 1998 roku rządzi pan Nadarzynem. Jak przez ten czas zmieniła się gmina?
– O skali naszego rozwoju świadczą zrealizowane inwestycje, nowoczesna infrastruktura i systematycznie rosnący poziom życia mieszkańców. Możemy przedstawić to także za pomocą liczb. W 1998 roku budżet gminy wynosił nieco ponad 10 mln zł, w tym mln zł na inwestycje. Nadarzyn posiada 15 sołectw, więc podzielić te środki na wszystkie i jeszcze na inwestycje centralne było niezwykle trudno. Stawialiśmy na zrównoważony rozwój – podział środków umożliwiający rozwój poszczególnych sołectw, jednocześnie gminy jako całości. Obecnie mamy budżet powyżej 100 mln zł. Jakby na to nie spojrzeć, mamy dziesięciokrotny wzrost. To świadczy o atrakcyjności gminy Nadarzyn. Rośnie bowiem liczba przedsiębiorców, którzy lokują u nas swoje siedziby, a co za tym idzie płacą tutaj podatki.

Czy będzie to ostatnia kadencja wójta Grzyba?
– Powiedziałem to już przed rozpoczęciem obecnej kadencji. Zarówno w sztabie, jak i publicznie. Podjąłem taką decyzję ze względu na kłopoty zdrowotne. Nie wycofuję się z życia publicznego, jednak nie będę już kandydował na to stanowisko. 

W tegorocznym budżecie 29 mln zł przeznaczone jest na inwestycje. Co zmieni się w gminie?
– Najważniejsze jest dokończenie Kompleksu Oświatowego w Ruścu, który teraz będzie szkołą podstawową z oddziałami przedszkolnymi. Koszt tej inwestycji to 30 mln zł, jednak jest ona realizowana w cyklu trzyletnim. Następnie, cały czas rozbudowujemy sieć kanalizacyjną. Budujemy drogi, chodniki i oświetlenie. Kończymy budowę świetlicy w Parolach. W ostatnim czasie zakończyliśmy modernizację świetlicy w Urzucie. Mamy potężną listę zadań inwestycyjnych, jest ich ponad 30.

Wygraliście batalię o liceum przy Żółwińskiej. Były chwile zwątpienia?
– Powiedziałbym nawet, że były chwile grozy. W związku z zapowiedziami o reformie, która zakłada wygaszanie gimnazjów podjęliśmy decyzję, że spróbujemy stworzyć liceum na terenie gminy Nadarzyn. Tym bardziej, że mamy bardzo dobrze wyposażony i spełniający wszystkie wymogi budynek przy ul. Żółwińskiej. Również kadra nauczycielska posiada wysokie kwalifikacje. W czerwcu 2016 roku zaczęliśmy nasze starania. Po podpisaniu reformy oświaty, zintensyfikowaliśmy działania, jednak natrafiliśmy na opór ze strony władz powiatowych. Wówczas powstał komitet społeczny, który bardzo aktywnie włączył się do walki o liceum. Praktycznie w ciągu jednego weekendu zebrano ponad 3 tys. podpisów. Jednocześnie powstała inicjatywa wśród ośmiu radnych powiatu pruszkowskiego, którzy poparli nasz wniosek. Podjęte wysiłki sprawiły, że w końcu zapadła decyzja o powstaniu liceum. Podkreślam, że jako organ założycielski spełniamy wszystkie niezbędne wymagania. 

Reforma oświaty na terenie gminy Nadarzyn. Jakie zmiany zostaną poczynione?
– Każda reforma pociąga za sobą koszty, co jest nieuniknione. Nie inaczej jest w tym przypadku. Jeżeli chodzi o budynek gimnazjum konieczne będzie przeprowadzenie pewnych modyfikacji. W przypadku szkoły w Ruścu musimy rozbudować oddział przedszkolny. Z kolei w Kostowcu konieczne jest dobudowanie hali sportowej wraz z zapleczem. W Szkole Podstawowej w Młochowie pojawią się dwie nowe sale lekcyjne. Największa inwestycja czeka nas w Nadarzynie, gdzie musimy stworzyć stołówkę, świetlicę i zaplecze socjalne. 

Otrzymaliście 4,5 mln zł na ścieżki rowerowe. Kiedy gmina przystąpi do realizacji zadania?
– Na początek zrealizujemy 20 km ścieżek. Niebawem podpiszemy umowę i uruchomimy procedurę przetargową. Mamy dwa lata na wykonanie tej inwestycji. Pod tym względem jesteśmy liderem Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Mamy już opracowaną dokumentację i pozwolenie na całość tego zadania, docelowo 38 km ścieżek. Jesteśmy chyba jedyną miejscowością, która jest gotowa przystąpić do zadania. Warto podkreślić, że Warszawa planuje wykonanie 16 km.

Jak pan ocenia projekt nowelizacji ustawy o ustroju m. st. Warszawy?
– Według mnie, to cios w samorządność takich małych miejscowości jak Nadarzyn. Jednocześnie jest to odebranie możliwości spokojnego i harmonijnego rozwoju. Pomijając już to, że gmina mająca 2 tys. mieszkańców i 220-tysięczna dzielnica będą miały jednego reprezentanta jest niedobre z założenia. Z drugiej strony, jaki wpływ miałby wybór prezydenta Warszawy przez delegata gminy Nadarzyn, gdy ten nie będzie miał wpływu na wybór wójta.
Patrząc na projekt istnieje ryzyko, że wprowadzone zostaną jednolite podatki, czyli w tym przypadku warszawskie, a te są wyższe niż u nas. Nauczyciele stracą wszystkie dodatki wiejskie. Ponadto możemy stracić decyzyjność w sprawach zagospodarowania przestrzennego. Trudno byłoby również odzyskać środki na inwestycje w obecnym kształcie. Wszystko znalazłoby się w budżecie m. st. Warszawy, które decydowałoby o wszelkich zmianach. Dyskusja o tym, że polepszy się komunikacja to bajka. Odpowiada za to gmina. W naszym przypadku mamy podpisane umowy z ZTM, PKS Grodzisk oraz naszymi sąsiadami. Gminy wykładają pieniądze na komunikację w zależności od potrzeb mieszkańców. Możemy zyskać to, że będziemy się nazywali warszawiakami, a to jest próżność. Ani pod względem gospodarczym, ani przyszłego rozwoju nic dobrego w tym nie widzę.

Rozmawiał:
JAKUB MAŁKIŃSKI
  •  
  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.